Codziennik

17 przykazań na 2017 rok!

30 grudnia 2016
the-new-you

W moim małym osobistym mikro wymiarze mijający rok był bardzo udany. W zdrowiu, w bliskości z bliskimi, z realizacjami ważnych celów i morzem dobrych wspomnień. Ale w perspektywie makro był to rok trudny i smutny. Rok pełen wydarzeń, które nie miały prawa się wydarzyć. Rok, który ogołocił ze złudzeń i nadziei. Rok przesilenia, w którym wszystkiego było dużo za dużo. Wymagań, oczekiwań, nienawiści, cierpienia, emocji i odejść… Czego możemy sobie życzyć w nadchodzącym 2017? Podpowiadam słowami człowieka, który od lat jest dla mnie ogromną inspiracją. Bierzcie i czerpcie garściami! 🙂

Czytaj dalej

Krótka historia o miłości

22 grudnia 2016
2

Pomiędzy wilanowskimi willami. Domek niewielkich rozmiarów, jednopoziomowy, zupełnie niepozorny, brzydki wręcz. Podwórko przed budynkiem również się wyróżnia. Nie ma kutych bram ogrodzenia, równo przyciętych krzewów i tui. O drzewa oparte są sztalugi, w ściany pokryte sindingiem wbito zużyte palety malarskie. Na parapecie okna kilka obrazów na płótnie. Tuż obok siebie stoją wizerunki Trójcy Świętej, nagiej kobiety i mężczyzny w garniturze.

Czytaj dalej

Dziecko

3 jak 3 lata!

13 grudnia 2016
1

Mati, Matiku, Matylduniu!

Jak to się stało, że znów jest 13 grudnia i znów piszę do Ciebie i znów patrzymy na siebie z niedowierzaniem! No jak? Mam taką małą tradycję, że każdego dnia o tej samej porze skrobię dla Ciebie kilka zdań o minionym czasie. Może dla Ciebie, na razie głównie dla nas. Czasem siadamy z tatą, czytamy, śmiejemy się i pytamy pamiętasz? Wielu rzeczy jednak nie pamiętamy, co smuci mnie przeogromnie, bo chciałabym zachować w pamięci każdą nanosekundę Twojego życia. Z tym ostatnim rokiem będzie jeszcze trudniej. Nie wiem kiedy nam tak umknął, kiedy przeleciał, przez palce się roztrwonił. Po raz pierwszy mam poczucie, że czas płynie totalnie i nieubłagalnie. Otwierasz oczy w poniedziałek, mrugasz dwa razy powiekami, piątek.  Czy wycisnęliśmy z tego czasu dla Ciebie wszystko? Chciałabym wierzyć, że tak.
Czytaj dalej

Inspiracje

Grudniowe TOP #5

30 listopada 2016
hbxktkpturbxy84zjyynjlmmgfmndkxndqxmmi4zgi4mze5nwu3zgu1oc5qcgeslqmazqe6zqhzzqeykwxnaydnaci

Od dwóch tygodni (niecałych) w domu sielanka. Sielanka czyli jesteśmy zdrowi, chodzimy do przedszkola/pracy (edit: nieaktualne), trochę słońca za oknem, trochę deszczu mniej, pojawia się też coś na kształt akceptacji jesieniozimy. Coś. Na. Kształt. Bo wyjątkowo trudno nam się dogadać w tym roku. Czy wiesz, że do wiosny zostało 109 dni? Nie wiesz, no właśnie. A ja wiem, bo odliczam. Gdyby nie szkoda mi było bieli świeżo malowanych ścian, pewnie i wsuwką kreski w tynku bym drążyła, jak ten więzień w celi odliczając dni do wyjścia… Ale nie o tym! Korzystając z łaskawej konstatacji gwiazd, wrzucam kilka naprawdę inspirujących czasoumilaczy. Ale takich, z którymi najgorszy nawet zimowy dół będzie, wydawał się odrobinę lepszy. O jakieś 15% lepszy, ale same przyznajcie, że w tych okolicznościach, dobre i to! Czytaj dalej

Podróże i miejsca

5 (nieoczywistych) powodów, za które pokochasz Toskanię!

10 listopada 2016
p8290732

Umówmy się, że powodów, za które można pokochać Toskanię jest tysiące! Od najlepszego w Europie wina, przez toskańskie słońce, zielone łagodne wzgórza i wybitną renesansową sztukę! W Toskanii kumuluje się wszystko co najpiękniejsze, we Włoszech, być może co najpiękniejsze w całej Europie. Naprawdę miłość to łatwa, do szaleństwa i od pierwszego wejrzenia. I tak oczywista, że przed wyjazdem obawiasz się, że nic Cię więcej zaskoczyć nie może. Czy na pewno? 😉

Czytaj dalej

Nigdy nie jest za późno, ale czasami jednak jest

24 października 2016
Agnieszka-8

Motywacyjne hasła zalewające nasze tablice. 

Plakaty wzywające do działania porozwieszane, gdzie tylko wzrok sięga. Coachingowe wynurzenia, że chcieć to móc, a wszystko jest w naszych głowach. Historie ludzi, którzy nie mieli nic, ale ruszyli się z kanapy i teraz mają wszystko. A jeśli się nie mają to przez lenistwo lub własne blokady. Bo przecież sky is the limit, a szczęście do osiągnięcie jest w dziesięciu prostych krokach. Ale wiesz co? To ściema. Czytaj dalej

Bez kategorii

Czarny poniedziałek

2 października 2016
3

Jutro strajkuję. Nie idę do pracy, nie włączam komputera, wychodzę na ulicę, wyrażam swój sprzeciw, krzyczę. Wiesz dlaczego? Bo jestem wkurzona i  zasmucona. Wiesz…tu nie chodzi tylko o procedowaną ustawę zaostrzenia prawa aborcyjnego i dramatycznych konsekwencji, które może przynieść. Będę szczera, nie jestem wielką entuzjastką liberalizacji aktualnego stanu prawnego. Idealistycznie chciałabym, aby w Polsce rodziło się jak najwięcej dzieci, aby  aborcja była marginalna. Ale przecież mam oczy, umiem łączyć fakty i wiem, że aby tak się stało należy zmienić wiele. Potrzebna  jest powszechna i merytoryczna edukacja seksualna dzieci, dostęp do taniej antykoncepcji, realne wsparcie dla rodziców wychowujących dzieci chore i niepełnosprawne, wsparcie dla samotnych matek, łatwo dostępne żłobki i przedszkola…itd. itp. Długa droga, prawda? Procedowana ustawa niczego nie rozwiązuje. To czyste barbarzyństwo. Czytaj dalej

Wydarzenia

Jak zmieniać świat na lepsze?

29 września 2016
14

Z duszą na ramieniu, z niedopakowaną walizką, z deadlinem na poniedziałek i zatkanymi zatokami. Pojechałam przeżyć chyba najbardziej poruszający weekend tych wakacji. Bo tak sobie założyłam, że ten wyjazd do Gdańska w ostatni weekend września, to będzie ta klamra, zamykająca lato. Lato intensywne, pełne doświadczeń i wniosków, lato które zdystansowało mnie do wielu rzeczy. Do blogosofery również. Czego spodziewałam się po najważniejszej blogerskiej konferencji? Wszystkiego…ale chyba nie tego co otrzymałam.
Czytaj dalej

Podróże i miejsca

Fall in love with Siena!

18 września 2016
p8260032

Do Sieny jechaliśmy bez żadnych oczekiwań, a nawet dosyć sceptycznie nastawieni. Zwiedzana wcześniej Florencja nas nie zachwyciła, a mała wycieczka do miasteczka w pobliżu, którą zrobiliśmy poprzedniego dnia okazała się klasycznym rodzinnym koszmarkiem, w którym wszystko poszło nie tak. Od wybitnie humorzastego dziecka, przez zamknięte atrakcje, które chcieliśmy zobaczyć, po wielką plamę truskawkowych lodów na sukience, z którą musiałam chodzić pół dnia. I gdy tak krążyliśmy od 30 minut wokół centrum miasta szukając miejsca do zaparkowania, postanowiliśmy jedno: nic na siłę. Spacer, lody, ogólny ogląd miasta i szybko wracamy na nasze toskańskie wzgórza. Jak postanowiliśmy, tak nie zrobiliśmy, bo Siena okazała totalnym zdumieniem. Czytaj dalej

Mam na imię Agnieszka i jestem introwertykiem

12 września 2016
agnieszka-2

Gdybym miała zapytać moich znajomych, co o mnie myślą, być może usłyszałabym, że spoko ze mnie człowiek, z którym można napić się kawy, pójść na imprezę, pogadać o sprawach ważnych, mniej ważnych, poradzić czy poprosić o wsparcie. Człowiek, któremu wystarczy jedno słowo, a zorganizuje imprezę, wyjazd, event, zbiórkę, cokolwiek. Człowiek spontaniczny, otwarty na świat i ludzi. I choć nie są to cechy ani szczególnie wyjątkowe, ani wyróżniające, są moim małym wielkim osobistym sukcesem. Nie zawsze bowiem bywa tak łatwo. Czytaj dalej