Codziennik

Rajzefiber

20 sierpnia 2016
18

Gdy Panie w przedszkolu dowiadują się, że Matylda idzie na długi urlop, w ich oczach widzę niewysłowioną ulgę i z trudem skrywaną chęć otwarcia chłodnego szampana z Żabki za rogiem. Pewnie by to zrobiły, gdyby nie fakt, że inne dzieci…  W myślach dziękuję, że tak słodko i uroczo określają moją córkę słowem  „Iskierka”. To bardzo miłe, ale przecież wszyscy wiemy o co chodzi. Gdy po południu jedna z przedszkolanek, charyzmatyczna Meksykanka, oddaje mi Mati i wzdycha przy tym głęboko She has so much energy, so much energy… to przecież wiem wszystko. Wiem, że radość jej przemieszana jest ze współczuciem, że teraz ja sama biedna, w pojedynkę będę musiała tę energię okiełznać.
Czytaj dalej

Nie wiesz lepiej!

13 sierpnia 2016
2

Lubię Polaków i nasze typowe cechy narodowe. Lubię naszą gościnność i serdeczność, która nie jest żadnym mitem, a faktem najprawdziwszym. Lubię to, że jesteśmy narodem wyjątkowo rodzinnym i chociaż tendencje ulegają zmianom, wciąż na pierwszym miejscu stawiamy rodzinę. Lubię to, że jesteśmy pracowici. Nasi dziadkowie tacy byli, później rodzice, teraz my dokładamy wszelkich starań, aby szybko się usamodzielnić i pójść na swoje. Lubię naszą ambicję i że jak już coś robimy to z rozmachem i spektakularnie. I to, że cechuje nas przywiązanie do wartości. O ile przywiązanie to nie przybiera form skrajnych, to jest naprawdę spoko. Tacy jesteśmy. Najczęściej fajni.
Czytaj dalej

Wydarzenia

Pocztówka z wakacji w mieście

27 lipca 2016
P7162438

Zupełnie inne to lato niż wszystkie lata odkąd jesteśmy w trójkę. Przede wszystkim szybkie. Odmierzane nie godzinami, a tygodniami. Poniedziałek, dwa mrugnięcia okiem, piątek. Z innej perspektywy oglądane. Bo z okien powiślańskiego biurowca, a nie z koca rozłożonego na nagrzanej trawie. I pewnie wylewałabym gorzkie żale na to lato w zabetonowanym mieście, gdyby nie to…. Czytaj dalej

Annuszka rozlała olej

16 lipca 2016
38-1080x810

Mam w szkicach 3 rozpoczęte teksty, w których dziergam każdego wieczoru po zdań kilka. O tym, że lato i książki czekają. O planach, marzeniach, o piasku co oblepia mokre od słonej wody łydki. Zaczęłam kilka tygodni temu i wiem, że żadnego z nich nie skończę. Bo każdy zawiera motyw sprawczości. Jestem kowalem własnego losu. Co wykuję to moje. Ale już w to nie wierzę.
Czytaj dalej

To nie jest kraj dla starych ludzi

7 lipca 2016
Obraz 132

Dorastałam w wielopokoleniowej rodzinie, w której berło najstarszego członka dzierżyła moja ukochana prababcia. Umarła w wieku 96 lat, a ja miałam wtedy lat szesnaście. Babcia była bardzo istotną częścią mojego dzieciństwa, chociaż w tej historii nie ma wspólnego pieczenia ciasteczek, małych słodkich sekretów, czy rodzinnego oglądania Familiady.
Czytaj dalej

Dziecko Inspiracje

Hashtag: dzieciństwo bez prądu

22 czerwca 2016
1

Gdy byłam małą dziewczynką moją ulubioną zabawką były szare klocki, z których budowałam wieżę aż pod sufit, bijąc kolejne rekordy wysokości. Była też wielka różowa małpa pluszowa z długim ogonem. Siadałam na niej i zjeżdżałam z góry na dół po drewnianych schodach, które mieliśmy w mieszkaniu. Stopni było 14, o czym dotkliwie informował mnie stan mojego poobijanego siedzenia. Mimo to zjeżdżałam po nich całe dzieciństwo, bo jak inaczej! Mieć schody w domu i po nich nie zjeżdżać. Czytaj dalej

Wydarzenia

Czerwiec, dziewczyny, blogi, radość, wiedza, białe wino, Poznań!

12 czerwca 2016
13389199_1272615972766391_765888062_o

Ani się nie obrócimy, a już czerwiec nam się skończy! A zaczęłam go z takim przytupem, że żal byłoby o tym nie wspomnieć.  Właściwie wszystko co mogłabym napisać o pierwszym weekendzie czerwca, zamknąć mogłoby się w tytule tego posta. Ale ponieważ wyjazd do Poznania wciąż jeszcze we mnie delikatnie buzuje, pokuszę się o kilka małych refleksji 🙂

Czytaj dalej

Codziennik

Czasami trzeba sobie po prostu odpuścić

7 czerwca 2016
45

Kojarzycie tę reklamę antyperspirantu? Do mieszkania wchodzi kobieta. Jej twarz tryska świeżością, radosnym uśmiechem, nieskazitelnym makijażem. Ciało odziane w śnieżnobiałą koszulę, ołówkową spódnicę i dziesięciocentymetrową szpilkę. Taki tam typowy korpostyle. Pod jedną pachą ekologiczna torba po brzegi wypełniona świeżymi warzywkami, pod drugą pachą … trzynastokilogramowe dziecko. Całość emanuje lekkością, spokojem i spełnieniem. To ja. Dwa miesiące temu.

Czytaj dalej

Ona ma siłę

26 maja 2016
IMG_8073

Ma gładką twarz i oczy młode jak u nastoletniej dziewczyny. Oczy zupełnie nie wyrażające swojego wieku, choć nie jest to wiek zaawansowany. W tych oczach widzę trochę zdziwienia, trochę ciekawości … i dumę, którą można byłoby obdarzyć tłumy ludzi. Orientacyjną liczbę lat zgaduję po wysuwających się spod chusty pasemkach siwych włosów. Wygląda młodo i świeżo, na upartego mogłaby być moją starszą siostrą.
Jej dusza przeżyła kilka żyć.
I nie jest to frazes.

Czytaj dalej

Inspiracje

To był maj!

20 maja 2016
DSC_1495

 

Maj sześć lat temu i maj dzisiaj. W galaktycznej perspektywie odcinek czasu mniejszy, niż najmniejszy pyłek kurzu. W mojej osobistej perspektywie okres, w którym wydarzyło się z tuzin kopernikowskich przewrotów. Maj – sześć lat temu,  to data graniczna, bo wtedy wiele rzeczy się zaczęło. I związek małżeński, koniec studiów, nowa praca, nowe miejsce zamieszkania i rachunki pierwszy raz do mnie adresowane. Maj – sześć lat temu, to również najważniejsza życiowa impreza…której prawie nie zorganizowałam! Czytaj dalej