Podróże i miejsca

Lato takie jak to!

14 września 2018
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Duszne poranki, prysznic 4 minuty, nieuprasowane t-shirty, Lambrusco w plastikowych kubkach, słodkie pomidory w jednogarnkowych daniach, długie nocne Włochów biesiady. Taki survival to ja szanuję. 

Czytaj dalej

Codziennik

Kilka słów o kobietach

10 listopada 2017
Untitled design(4)

Był gorący sierpniowy wieczór, gdy stojąc boso na rozgrzanej trawie w pewnym katowickim parku, przekrzykując krążącą pomiędzy nogami latorośl, zawołały: TAK, ZRÓBMY TO! A ja, wstyd przyznać, wcale im nie uwierzyłam. Bo trudno uwierzyć kobietom, które każdego dnia ogarniają pół świata spraw najważniejszych! Zarządzają kadrami, domykają budżety, zażegnują kryzysy! Spontaniczność to nie jest drugie imię matek. A jednak, dokonało się. Przyjechały! Czytaj dalej

Codziennik

Oda do nóg opalonych

18 września 2017
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nigdy nie bierz urlopów w końcówce sierpnia. Istnieje spora obawa, że do domowego kieratu wrócisz w samym środku słotnej jesieni. Istnieje ryzyko, że zamiast pokazywać opalone nogi, w popłochu wyciągać będziesz ciepłe swetry i szaliki z pawlacza. Że zamiast pławić się w ostatnich promieniach słońca, dusić będziesz w sobie początki jesiennej melancholii. I nic nie będzie akurat takie, jakie sobie zaplanowałaś. Naprawdę, żyć tutaj, to trzeba mieć nerwy ze stali i wrażliwość ziemniaka. Czytaj dalej

Inspiracje

Domek w ogrodzie, czyli zbudujmy sobie trochę wspomnień!

10 sierpnia 2017

Wystarczyła jedna wrzutka naszego wakacyjnego królestwa w ogrodzie dziadków, by poruszyć lawinę! Pisaliście, pytaliście, wyciągaliście tajniki, a nawet groziliście porwaniem sprawcy tego całego zamieszania! I ja się wcale nie dziwię, bo to co w ostatnich miesiącach zrobił dziadek córki mojej, a mój osobisty Tata, zasługuje na prawdziwe uznanie. I aż trudno dziś uwierzyć, że to wszystko miało wyglądać zupełnie inaczej…;)

Czytaj dalej

Podróże i miejsca

Wy, Bieszczady! Znów to zrobiłyście!

12 czerwca 2017
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nie rozczarowujecie człowieka, nawet gdy 5 długich lat czeka, aby znów do Was wrócić. Gdy rezerwuje miejsce na trzy miesiące wcześniej, po to by kolejne tygodnie, dzień po dniu, godzina po godzinie, odliczać. A w końcu przyjeżdża człowiek stęskniony, a Wy Bieszczady witacie go ścianą deszczu, jesienną słotą, temperaturą, która ociera się o skandal. Mokre buty, zabłocone szlaki, peleryny zakupione w kiosku gdzieś na krańcu świata. I ta mgła spowijająca wszystko. Nie rozczarowujecie człowieka, bo choć mgła zasłania Wasz widok, to mgły takiej jak tu nie ma nigdzie indziej. Wystarczy siąść na drewnianym ganku, zanurzyć się w niej w niej głęboko, oddychać.

Czytaj dalej

Inspiracje

Jak zmarnować miesiąc i wcale tego nie żałować?

29 kwietnia 2017
THE NEW YOU(1)

Jak to dobrze, że marzec się już skończył, a kwiecień chyli się ku zachodowi. Nie polubiliśmy się w tym roku i mało dobrego sobie daliśmy. Jak to dobrze, że już maj za pasem, bo maj to miesiąc odnowy, nadziei i nowych początków. Drzewa pączkuję, kwiaty rozkwitają, ludzie podejmują odważne decyzje. Daj Pani Boże! Na przykład buty do biegania czekają, grzywkę chciałabym sobie zrobić, zapisać się na kurs inwestowania i jeszcze kilka innych radykalnych kroków. Wróćmy jednak na chwilę do początków wiosny, gdzie setki długich godzin minęły mi zupełnie bezproduktywnie. Zaprawdę, nie jestem z tego dumna, to mało w moim stylu, ale cóż, stało się. Chyba tego potrzebowałam. Z drugiej jednak strony to było całkiem miłe. Wypełnić głowę obcymi treściami. Odmóżdżczyć się. Nie myśleć o niczym i wcale. Też byś tak chciała? Więc chodź. Czytaj dalej