Inspiracje

Jak zmarnować miesiąc i wcale tego nie żałować?

29 kwietnia 2017
THE NEW YOU(1)

Jak to dobrze, że marzec się już skończył, a kwiecień chyli się ku zachodowi. Nie polubiliśmy się w tym roku i mało dobrego sobie daliśmy. Jak to dobrze, że już maj za pasem, bo maj to miesiąc odnowy, nadziei i nowych początków. Drzewa pączkuję, kwiaty rozkwitają, ludzie podejmują odważne decyzje. Daj Pani Boże! Na przykład buty do biegania czekają, grzywkę chciałabym sobie zrobić, zapisać się na kurs inwestowania i jeszcze kilka innych radykalnych kroków. Wróćmy jednak na chwilę do początków wiosny, gdzie setki długich godzin minęły mi zupełnie bezproduktywnie. Zaprawdę, nie jestem z tego dumna, to mało w moim stylu, ale cóż, stało się. Chyba tego potrzebowałam. Z drugiej jednak strony to było całkiem miłe. Wypełnić głowę obcymi treściami. Odmóżdżczyć się. Nie myśleć o niczym i wcale. Też byś tak chciała? Więc chodź. Czytaj dalej

Podróże i miejsca

Historia (prawie) kryminalna, czyli niecodzienny przewodnik po Bangkoku!

16 marca 2017
bangkok cz. I(1)

Mam taką osobistą anegdotkę, która zawsze wraca do mnie w pewnych życiowych sytuacjach. Jakieś 100 lat temu, gdy trzęsąc portkami stałyśmy z przyjaciółkami przed wejściem na egzamin maturalny, jedna z nich rzekła: w najgorszych nawet snach nie przewidziałam, że nie zdążę przygotować się do własnej matury! Przytaknęłyśmy jej smutno, bo czułyśmy tak bardzo to samo, a zdanie to zapadło w moją pamięć już na zawsze! No bo nie ma nic bardziej absurdalnego, niż nieogarnięcie czegoś, czego nieuchronność mamy jasną i klarowną świadomość. Wiecie, typu: przecież wiedziałaś, że lato się zbliża! Znów nie zabrałaś się za formę bikini. I tak było z naszym wyjazdem do Tajlandii. Pojechaliśmy niecałkiem przygotowani.

Czytaj dalej

Podróże i miejsca

Bangkok, słów kilka o miłości trudnej, ale wielkiej!

5 lutego 2017
THE NEW YOU

Przed przyjazdem do Bangkoku nasłuchaliśmy się różnych opinii na temat stolicy Tajlandii. Tych bardzo entuzjastycznych … i tych skrajnie negatywnych. To dobry punkt wyjścia, bo pozwala nie nastawiać się na nic, nie generować zbędnych oczekiwań i wyobrażeń. Pozwala doświadczyć miasta po swojemu, z czystą kartą. Jakie było moje doświadczanie Bangkou? Mocne! Wystarczy powiedzieć, że tydzień później, w otoczeniu rajskich wysp i lazurowej wody, wciąż wracałam do chwil mających miejsce w Mieście Aniołów*. Każdego dnia Bangkok wciągał nas w wir wydarzeń i miejsc, odurzał zmysły i oszołomionych wypluwał ze swych wnętrzności nad ranem. I wiecie co? To było cuuuudowne! Czytaj dalej

Codziennik

17 przykazań na 2017 rok!

30 grudnia 2016
the-new-you

W moim małym osobistym mikro wymiarze mijający rok był bardzo udany. W zdrowiu, w bliskości z bliskimi, z realizacjami ważnych celów i morzem dobrych wspomnień. Ale w perspektywie makro był to rok trudny i smutny. Rok pełen wydarzeń, które nie miały prawa się wydarzyć. Rok, który ogołocił ze złudzeń i nadziei. Rok przesilenia, w którym wszystkiego było dużo za dużo. Wymagań, oczekiwań, nienawiści, cierpienia, emocji i odejść… Czego możemy sobie życzyć w nadchodzącym 2017? Podpowiadam słowami człowieka, który od lat jest dla mnie ogromną inspiracją. Bierzcie i czerpcie garściami! 🙂

Czytaj dalej

Krótka historia o miłości

22 grudnia 2016
2

Pomiędzy wilanowskimi willami. Domek niewielkich rozmiarów, jednopoziomowy, zupełnie niepozorny, brzydki wręcz. Podwórko przed budynkiem również się wyróżnia. Nie ma kutych bram ogrodzenia, równo przyciętych krzewów i tui. O drzewa oparte są sztalugi, w ściany pokryte sindingiem wbito zużyte palety malarskie. Na parapecie okna kilka obrazów na płótnie. Tuż obok siebie stoją wizerunki Trójcy Świętej, nagiej kobiety i mężczyzny w garniturze.

Czytaj dalej

Dziecko

3 jak 3 lata!

13 grudnia 2016
1

Mati, Matiku, Matylduniu!

Jak to się stało, że znów jest 13 grudnia i znów piszę do Ciebie i znów patrzymy na siebie z niedowierzaniem! No jak? Mam taką małą tradycję, że każdego dnia o tej samej porze skrobię dla Ciebie kilka zdań o minionym czasie. Może dla Ciebie, na razie głównie dla nas. Czasem siadamy z tatą, czytamy, śmiejemy się i pytamy pamiętasz? Wielu rzeczy jednak nie pamiętamy, co smuci mnie przeogromnie, bo chciałabym zachować w pamięci każdą nanosekundę Twojego życia. Z tym ostatnim rokiem będzie jeszcze trudniej. Nie wiem kiedy nam tak umknął, kiedy przeleciał, przez palce się roztrwonił. Po raz pierwszy mam poczucie, że czas płynie totalnie i nieubłagalnie. Otwierasz oczy w poniedziałek, mrugasz dwa razy powiekami, piątek.  Czy wycisnęliśmy z tego czasu dla Ciebie wszystko? Chciałabym wierzyć, że tak.
Czytaj dalej

Inspiracje

Grudniowe TOP #5

30 listopada 2016
hbxktkpturbxy84zjyynjlmmgfmndkxndqxmmi4zgi4mze5nwu3zgu1oc5qcgeslqmazqe6zqhzzqeykwxnaydnaci

Od dwóch tygodni (niecałych) w domu sielanka. Sielanka czyli jesteśmy zdrowi, chodzimy do przedszkola/pracy (edit: nieaktualne), trochę słońca za oknem, trochę deszczu mniej, pojawia się też coś na kształt akceptacji jesieniozimy. Coś. Na. Kształt. Bo wyjątkowo trudno nam się dogadać w tym roku. Czy wiesz, że do wiosny zostało 109 dni? Nie wiesz, no właśnie. A ja wiem, bo odliczam. Gdyby nie szkoda mi było bieli świeżo malowanych ścian, pewnie i wsuwką kreski w tynku bym drążyła, jak ten więzień w celi odliczając dni do wyjścia… Ale nie o tym! Korzystając z łaskawej konstatacji gwiazd, wrzucam kilka naprawdę inspirujących czasoumilaczy. Ale takich, z którymi najgorszy nawet zimowy dół będzie, wydawał się odrobinę lepszy. O jakieś 15% lepszy, ale same przyznajcie, że w tych okolicznościach, dobre i to! Czytaj dalej

Podróże i miejsca

5 (nieoczywistych) powodów, za które pokochasz Toskanię!

10 listopada 2016
p8290732

Umówmy się, że powodów, za które można pokochać Toskanię jest tysiące! Od najlepszego w Europie wina, przez toskańskie słońce, zielone łagodne wzgórza i wybitną renesansową sztukę! W Toskanii kumuluje się wszystko co najpiękniejsze, we Włoszech, być może co najpiękniejsze w całej Europie. Naprawdę miłość to łatwa, do szaleństwa i od pierwszego wejrzenia. I tak oczywista, że przed wyjazdem obawiasz się, że nic Cię więcej zaskoczyć nie może. Czy na pewno? 😉

Czytaj dalej

Nigdy nie jest za późno, ale czasami jednak jest

24 października 2016
Agnieszka-8

Motywacyjne hasła zalewające nasze tablice. 

Plakaty wzywające do działania porozwieszane, gdzie tylko wzrok sięga. Coachingowe wynurzenia, że chcieć to móc, a wszystko jest w naszych głowach. Historie ludzi, którzy nie mieli nic, ale ruszyli się z kanapy i teraz mają wszystko. A jeśli się nie mają to przez lenistwo lub własne blokady. Bo przecież sky is the limit, a szczęście do osiągnięcie jest w dziesięciu prostych krokach. Ale wiesz co? To ściema. Czytaj dalej

Bez kategorii

Czarny poniedziałek

2 października 2016
3

Jutro strajkuję. Nie idę do pracy, nie włączam komputera, wychodzę na ulicę, wyrażam swój sprzeciw, krzyczę. Wiesz dlaczego? Bo jestem wkurzona i  zasmucona. Wiesz…tu nie chodzi tylko o procedowaną ustawę zaostrzenia prawa aborcyjnego i dramatycznych konsekwencji, które może przynieść. Będę szczera, nie jestem wielką entuzjastką liberalizacji aktualnego stanu prawnego. Idealistycznie chciałabym, aby w Polsce rodziło się jak najwięcej dzieci, aby  aborcja była marginalna. Ale przecież mam oczy, umiem łączyć fakty i wiem, że aby tak się stało należy zmienić wiele. Potrzebna  jest powszechna i merytoryczna edukacja seksualna dzieci, dostęp do taniej antykoncepcji, realne wsparcie dla rodziców wychowujących dzieci chore i niepełnosprawne, wsparcie dla samotnych matek, łatwo dostępne żłobki i przedszkola…itd. itp. Długa droga, prawda? Procedowana ustawa niczego nie rozwiązuje. To czyste barbarzyństwo. Czytaj dalej