Dziecko

Zmieniamy się!

27 lutego 2014
Za nami (oby) kolejny skok rozwojowy.
Dziecko idealne może nie stało się mniej idealne, natomiast na pewno o wiele bardziej kumate i wymagające:) Po tej małej wielkiej rewolucji w życiu naszego człowieczka pozostało nam kilka pamiątek. Problemy ze snem. Albo raczej z jego brakiem. Kilkunastominutowe drzemki to wszystko czym raczy nas Matylda w ciągu dnia. Nawet na spacerze czuwania jest dużo więcej. O ile to nie jest problemem, to problem pojawia się wieczorem. Córka nasza straciła umiejętność samodzielnego zasypiania w łóżeczku. Na rękach, owszem jak najbardziej, ale spróbuj mnie tylko gdzieś odłożyć! Ratujemy się otulaczem (dzięki Ci Woombie!) i jakoś przesypiamy noce. Ponadto Matylda stała się bardzo zainteresowana światem. Noś mnie, ale tylko w pionie! Kontrola nad światem to podstawa. I tak chodzimy godzinami, zwiedzamy wszystkie kąty, kręgosłup boli coraz bardziej, ale niech no tylko ktoś spróbuje horyzontalnego ułożenia. Uśmiechamy się też coraz częściej i do wszystkiego: do twarzy, do ręki własnej, do karuzelki, do naklejek nad łóżeczkiem. A uszy nasze delektują się nowym bogatym repertuarem wydawanych dźwięków: od parsknięć, prychnięć, wzdychnięć do gulgania, gruchania i głośnego radosnego pokrzykiwania. Zmienia się nam Matylda! Szybko. Obawiam, się że za szybko.

Podobne wpisy

8 komentarzy

  • Reply kasia_fd 27 lutego 2014 at 15:43

    o zobaczysz, czasami dziecko zmienia się z dnia na dzień, nagle siedzi, raczkuje, staje, chodzi, gada…
    rany ciężko przechwycić wszystkie te chwile. zapamiętać.

    • Reply radoSHE 28 lutego 2014 at 17:58

      Właśnie już czuję, że nie wszystkie te momenty jestem w stanie złapać..:)

  • Reply Yduuu 27 lutego 2014 at 22:15

    Hłe hłe hłe, później będzie krzyk, marchewki, odplamiacze, gadanie i śmianie się na głos. Ah.

    • Reply radoSHE 28 lutego 2014 at 17:56

      No właśnie! Wyczekuję co słychać u Polsona, a tu cisza taka:)

    • Reply Yduuu 1 marca 2014 at 22:40

      Polson powrócił 😉

  • Reply cookbookbyfaye.blogspot.com 28 lutego 2014 at 08:01

    Super Matylda, miałam to samo z załatwianiem na rękach, a teraz 6 latek i mamusiu myziaj plecki 🙂

    • Reply radoSHE 28 lutego 2014 at 17:55

      Heh, każdy wiek ma swoje wymagania:)

  • Reply Misako - matka po japońsku 28 lutego 2014 at 21:28

    w takich okresach mnie ratuje chusta 🙂

  • Odpowiedz