Codziennik Dziecko

I przyszedł maj!

8 maja 2014
No dobra. Zbieram się w sobie wrzucam kilka migawek kwietniowo/majowych. Było tak dobrze, nie chciałabym, aby wspomnienia umknęły w mrocznych odmętach pamięci. Na pierwszy rzut kwietniowe wydarzenie, na które długo czekaliśmy i które warto odnotować. W samą Wielkanoc ochrzciliśmy Matyldę. Był stres, w końcu to pierwsze tak ważne publiczne wystąpienie. Obyło się jednak bez histerii w kościele, w trakcie polewania głowy Matylda demonstracyjnie ziewała, imprezę w restauracji przespała i generalnie nic jej nie przeszkadzało.

I przyszedł maj. Nie będę oryginalna. Maj moim ulubionym miesiącem. Szalony wybuch zieleni, ciepłe wieczory i tyle wolnych od pracy (zawodowej ;)) dni. Jak sięgam pamięcią każdy wypełniony był dobrymi wydarzeniami. Doskonałe preludium lata. W zeszłym roku maj był jednym wielkim oczekiwaniem, w tym roku jest czasem ogromnej radości. Pierwszy raz z Matyldą. I dużo pierwszych razów Matyldy. Pierwszy plenerowy koncert (na pewno nie ostatni-przespała całą imprezę), pierwsza taka długa (3h) podróż samochodem (przespała całą), pierwsza noc w hotelu (nie ruszyły jej obce łóżeczko i ściany-przespana noc, gorzej ze mną). I najważniejsze: pierwszy wyjazd w góry i spotkania z pradziadkami. Dużo, dużo nowości, a to dopiero początek, tego co wydarzy się w maju.


Dwa dni spędziliśmy w Wysowej-Zdrój w Uzdrowisku Wysowa nad Parkiem. Niestety pogoda nie dopisała, a szkoda, mieliśmy ambitne spacerowe plany. A jest gdzie chodzić. Jak nazwa wskazuje, hotel znajduje się w samym centrum pięknego cichego parku. Wokół góry i zieleń, żyć nie umierać. Miejscówka doskonale dopasowana do naszych potrzeb. Wszędzie podjazdy, zjazdy, szerokie korytarze, przestronne pokoje, szybka winda. No i oczywiście łóżeczko niemowlęce na zamówienie. A! i pyszne obiady. Także polecam. My tam wrócimy.

Cały wyjazd Matylda zniosła rewelacyjnie. Gruchała i rozkochiwała w sobie wszystkich. Nie obyło się jednak bez awaryjnego karmienia w samochodzie, jednej histerii bóg wie o co i ulania na wszystkie czyste ciuchy, które ze sobą miałam. Matka uczy się całe życie, do kolejnego wyjazdu przygotuję się znacznie lepiej:)

Podobne wpisy

7 komentarzy

  • Reply Mama w Hamburgu 8 maja 2014 at 21:02

    Jaka Słodziutka 🙂

  • Reply Dominika Zdrojewska 8 maja 2014 at 21:26

    Oh Wy ślicznoty !
    Ja się nie dziwię że rozkochiwała w sobie wszystkich 😉 A jaka jest stylowa na ostatnim zdjęciu ! 😉

  • Reply kasia_fd 9 maja 2014 at 18:19

    selfie w windzie musi być 🙂
    bosko!

  • Reply Ruby Soho 10 maja 2014 at 15:38

    wspaniale wyglądacie.a maj to faktycznie najlepszy miesiac 🙂

  • Reply Kaps Love 11 maja 2014 at 16:13

    hehe zdjęcie w windzie musi być;) My także po każdym wyjeździe uczymy się na błędach ale powiem Ci szczerze zawsze coś odbiega od naszych wyobrażeń i synek rozwala system po całości. No cóż takie uroki naszych dzieciaków;)

  • Reply M PA 12 maja 2014 at 13:43

    życzymy , by ten miesiąc dalej był taki piękny! 🙂

  • Reply Zuzi Clowes 13 maja 2014 at 18:42

    Też uwielbiam maj! A miejscówka widzę do wypróbowania :))) Dzięki za cynk!

  • Pozostaw odpowiedź M PA Anuluj