Codziennik

Dzień dobry wieczór!

18 maja 2014
Od tygodnia w nowym miejscu. W nowym mieście. Adaptujemy się.

Ze mną poszło szybko. Wszak to nie moja pierwsza przeprowadzka (ani też druga, ani trzecia, ani nawet czwarta). Ale tym razem było inaczej. Znacie to uczucie, gdy po raz pierwszy tak na poważnie opuszcza się dom? To trochę tak, jak człowiek czuje się po wyjeździe do innego miasta np. na studia. Wszystko rozbija się o tę odległość. Daleko od znanych miejsc, rodziny, przyjaciół. Nie wyskoczę ot tak do kumpeli na kawę czy na ciacho do ulubionej kawiarni. Ale zaraz zaraz. Przecież wraz z narodzinami Matyldy spontaniczne wypady stały się złożonymi projektami logistycznymi. Kawiarni tu bez liku. Kalorie krzyczą do mnie zza każdego roku. A telefon i fb redukuje wszystkie kilometry. Także jest dobrze.
Wydaje nam się, że Matylda również przywyknęła do nowego miejsca. Co prawda podróżujemy z nią dużo od noworodka, no ale teraz jest zdecydowanie bardziej kumata i już nie tak wszystko jedno gdzie stoi łóżeczko i inny kolor ścian jej pokoju. Pierwsze dwie noce były ciężkie. A jedna taka, z jaką nie miałam jeszcze styczności w naszej pięciomiesięcznej historii. Płacz i lament przed zaśnięciem ciągnący się w nieskończoność. Żadne próby ukojenia nie przynosiły rezultatu. Zasnęła w końcu ze zmęczenia. Na szczęście było minęło. Dużo chodzimy po naszym nowym lokum. Odkrywamy nowe kolory, meble, sprzęty, widoki za oknem, dźwięki. Oswajamy przestrzeń, aczkolwiek winda wciąż wzbudza największe zdumienie.
Ps. Czasami bywamy też na instagramie🙂

Podobne wpisy

17 komentarzy

  • Reply Dominika Zdrojewska 18 maja 2014 at 19:30

    Ależ ona jest cudowna ! Pierwsze zdjęcie the best !
    Ja też już niedługo nie będę mogła wyjść na spacer i odwiedzić koleżanek ze starej pracy.. a to była moja ulubiona rozrywka na spacerach 🙁 ani chociaż zadzwonić i umówić się na spacer , niby wracam na stare graty ale stąd wszyscy już wybyli !
    Przyzwyczajajcie się dziewczyny i samych przespanych nocy ! 🙂

  • Reply Ruby Soho 18 maja 2014 at 19:54

    No to powodzenia w nowym miejscu, skoro kawiarni jest dużo, to musi być dobrze (tak by wyglądało moje wymarzone miejsce do mieszkania: kawiarnie i parki 🙂 Będzie dobrze, przeprowadzki są fajne, to takie trochę catharsis.. my już od 4 lat w jednym miejscu i wszystko wskazuje na to, że na stałe. I choć to duża ulga, bo skończyła się tymczasowość, to jednak czasem mnie to przeraża, że jak to? już nie będziemy się przenosić? Mieszkanie w nowych miejscach było dla mnie zawsze ekscytujące, to odkrywanie okolicy i swoich ulubionych zakątków 🙂 No więc samej szczęśliwości na nowej drodze 🙂

    • Reply Zuzi Clowes 20 maja 2014 at 10:00

      O to to – kawiarnie i parki! To też moja bajka. A Towarzysz Mąż chce mieszkać na wsi (może nie takiej do końca, Wasz Ruby, ten tego, wygwizdów dałby radę), mieć garaż i robić meble. No i bądź tu mądra i pisz wiersze 🙂 Przeprowadzka też nas czeka pewnie za jakiś czas jak młodzież podrośnie, bo nasze mieszkanie coś czuję się zrobi jednak lekko za małe.

      RadoShe, ale u Was ładnie! Ja też bym zrobiła teraz wszystko na biało :)))) A Matylda piękna, i jakie oooooczy!!!!

  • Reply Yduuu 18 maja 2014 at 19:57

    Z Misako na spacer!

    • Reply radoSHE 18 maja 2014 at 20:08

      No pewnie, że tak!:)

    • Reply Misako - matka po japońsku 23 maja 2014 at 15:58

      no ten spacer trzeba w końcu zorganizować, a więc będą Pola…ja 4.06 mam egzamin i potem mogę spacerować i spacerować

    • Reply radoSHE 23 maja 2014 at 19:50

      No to czekamy i życzymy powodzenia na egzaminach! Jak dobrze, że ten etap życia już za mną;)

  • Reply Deszczowa Mia 18 maja 2014 at 20:51

    Gdzież Was wybyło?
    Chyba, że pisałaś gdzieś wcześniej, mogłam nie doczytać…
    Przeprowadzałam się dopiero, a może aż trzy razy i czekam na czwarty 😉
    Powodzenia w nowym miejscu 🙂

  • Reply bunio 19 maja 2014 at 07:15

    Ależ Matylda podobna do Ciebie:-)
    U nas winda też wciąż powoduje otwarcie szeroko buźki Kubusiowej ze zdumienia:-)

  • Reply Babatu 19 maja 2014 at 07:17

    Akurat o przeprowadzkach też mogę wiele powiedzieć. Mnie męczą, bo to nigdy nasz kąt nie jest. Chciałabym czegoś naszego w 100% tak by zdecydować się z własnej woli na zmianę zamieszkania, a nie że jesteśmy zmuszeni kończącą się umową.
    Powodzenia w nowym życiowym etapie 🙂

  • Reply G. 19 maja 2014 at 12:34

    piękne ma oczęta 🙂

  • Reply Ola Wiecha 19 maja 2014 at 23:23

    Wiem co to jest przeprowadzka, i jeszcze do innego miasta;)
    Z koleżankami do tej pory przez telefon sie spotykam 😉
    Mała jest fantastyczna 😉

  • Reply evay 20 maja 2014 at 12:22

    no super, drugie zdjęcie obłędne, świetna perspektywa.
    już miałam Cię poganiać o częstsze notki, bo tęsknię bardzo 🙁

  • Reply Peacock 21 maja 2014 at 15:30

    Ale piekne zdjecia! Sypialnia w nowym domku tez wyglada super. Uwielbiam takie jasne wnetrza. Pozdrawiam cieplutko 🙂

  • Reply Gabrysiowa Mama 22 maja 2014 at 10:03

    A mi się marzy taka przeprowadzka… Ale co tu ukrywać? Najlepiej do własnego Domu. Więc póki co koczujemy u moich rodziców, a jeśli pewne kwestie nie wyjaśnią się do końca roku, będziemy szukali mieszkania… Dużo szczęścia i miłości w nowym miejscu :*

    • Reply radoSHE 23 maja 2014 at 19:49

      No to powodzenia w realizacji planów:)

    Odpowiedz