Podróże i miejsca

Wybiera się sójka (z dzieckiem) nad morze i….

18 lipca 2014
62

Zabiera prawie cały swój dobytek!

Łapię się za głowę! Jeszcze do niedawna pakowaliśmy się do bagażów podręcznych, kompaktowych plecaków i sruuu…w dowolnym kierunku. Teraz pakowanie przypomina skomplikowaną operacje logistyczną. Wszak wszystko, absolutnie wszystko może się (dziecku!) przydać. 7.5kg człowieka a wyposażenie jak dla armii…

  • wózek
  • nosidło
  • materac do łóżeczka turystycznego
  • prześcieradło
  • koc gruby, koc cienki
  • ubranka na upał, na średnią pogodę, na chłód i deszcz
  • tetry i flanele
  • kosmetyki (krem na słońce, płyn do kąpieli, oliwka, sudokremy i inne)
  • witaminy, lekarstwa, termometr – nie żeby obecnie potrzebne, ale…
  • książeczka zdrowia
  • namiocik UV na plażę
  • osłona UV na wózek, folia przeciwdeszczowa na wózek
  • jedzenie i akcesoria (zupki i deserki, kaszka, herbatki, chrupki, butelki i łyżeczki)
  • pampersy, chusteczki nawilżające
  • zabawki (gryzaki, grzechotki, karuzelka itd.)

o czymś zapomniałam? coś dodać?

I to wszystko na całe 3 dni. Laikowi wyda się, że dużo, ale pewnie każda mama przyzna mi rację, że to absolutne niezbędne wyposażenie:) Przez chwilę zastanawiałam się też nad…wanienką. Na szczęście odpowiednio mocno puknęłam się w czoło. Niemniej jednak cieszymy się bardzo! Tym razem żaden deszcz i żadna burza nie zmieni naszych planów.

Takie tam, z wczorajszego leżingu.

 

 

 

Podobne wpisy

12 Komentarzy

  • Reply Bunio Story 18 lipca 2014 at 08:57

    Identycznie mamy ! Wszystko się może przydać, i wierz mi, przydaje się 🙂

  • Reply Polka w Ameryce 18 lipca 2014 at 09:20

    My to samo mieliśmy wole jak bedzie za duzo niz za malo 😉

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie 😉

  • Reply Mama w Hamburgu 18 lipca 2014 at 09:39

    No właśnie tak to jest jechać z dzieckiem, mimo to mój mąż nadal uważa, że to moje fanaberie gdy jedziemy do PL i auto wypakowane po dach 🙂

  • Reply kasia_fd 18 lipca 2014 at 09:41

    wiem coś o tym pakowaniu. my na 10 dni do teściów do Wrocławia, mamy o tyle łatwiej, że bez jedzenia, pieluch i kosmetyków, ale z armią ubrań, lekarstw, inhalator (w razie W) itd…

    • Reply radoSHE 18 lipca 2014 at 19:00

      Z dwójką, to powiem szczerze, chyba bym nie ogarnęła..

  • Reply Katjuszka 18 lipca 2014 at 12:14

    A ja opanowałam minimalne pakowanie Mai. Często jedziemy pociągiem więc to niezbędne. Wiem też, że wszystko można zdobyć na miejscu. : )

    Jakie piękne oczy! Kiedy się w końcu spotkamy? : )

    • Reply radoSHE 18 lipca 2014 at 18:59

      Myślę, że perspektywa podróżowania samochodem rodzi takie rozpasanie bagażowe:) Kupić można, ale urlop krótki, więc nie chcę na miejscu tracić czasu na sklepy.

      Odezwę się jak tylko wrócimy:)

  • Reply evay 20 lipca 2014 at 12:26

    Tęsknię!

  • Reply Tasha 23 lipca 2014 at 10:29

    TO sobie wyobraź co ja tu miałam pakując CZWÓRKĘ dzieci na wyjazd do Toskanii czyli kilkanaście godzin w jedną stronę…:P

  • Reply Tasha 23 lipca 2014 at 10:29

    Btw, wyłącz weryfikację obrazkową bo wkurza:P

    • Reply radoSHE 23 lipca 2014 at 13:49

      To ja mam weryfikację obrazkową? LOL! dzięki, wyłączam.

    Pozostaw odpowiedź Mama w Hamburgu Anuluj