Podróże i miejsca

Krótka relacja z krótkich wakacji! + bonusik!

23 lipca 2014

Ostatni raz nad polskim morzem byłam 7 (czyt. siedem!) lat temu. Powrót nad Bałtyk przypomniał mi dlaczego tak bardzo tęskniłam za naszym wybrzeżem i dlaczego unikałam go jak ognia planując coroczne urlopy. Polskie Pomorze ma wszystko to co najlepszego … i najgorszego może mieć.

Tęskniłam za nagrzanym złotym i drobnym piaskiem plaż. Takich plaż nie ma nigdzie! Za wiecznie wzburzonym i dzikim morzem. Nawet za jego chłodem. Za iglastymi lasami. Niestety w pewnych kwestiach nic nie uległo zmianie. Podróż nad morze to dalej wyzwanie. Na nowo otwartej autostradzie płatnej Toruń-Gdańsk w korkach do bramek, przy wakacyjnym natężeniu ruchu, traci się w sumie ponad dwie godziny! Na trasie, którą w zamierzeniu mają pokonywać ludzie z całej Polski południowej, otwarte są tylko trzy stanowiska z bilecikami. Jak dla mnie to totalna porażka. Gastronomia woła o pomstę do nieba. To co serwowane jest w nadmorskich smażalniach ryb to jakiś kiepski żart. Olej pamiętający chyba poprzedni sezon i nieświeże ryby (pseudo ryby) w grubej zeschniętej panierce to standard. Ale czym mają się przejmować właściciele tych przybytków tłuszczu, skoro chętnych nie brakuje, a lokale są przepełnione. Długo musiałam szukać, zanim odnalazłam smak flądry, który tak dobrze pamiętałam z dzieciństwa.

Ale dość narzekania! Bo było pięknie! Trafiliśmy na wymarzoną pogodę. Było krótko, ale intensywnie. Matylda zniosła dzielnie cały pobyt, całkiem gładko dostosowując się do nowego harmonogramu dnia. Wieczorami jednak odreagowywała nadmiar wrażeń. Do perfekcji opanowała funkcje samouspakajania się…za pomocą kciuka własnego. (Dobry artykuł na ten temat tutaj) W otoczeniu nowych ścian, widoków i twarzy zauważyliśmy, że możemy chyba mówić o początkach lęku separacyjnego. Już nie taka odważna ta nasza dziewczynka. Leżenie na plaży w naszej UV-chacie podobało się jej bardzo, ale to bardzo. Natomiast morze przywitała z dużą dozą nieufności.

A teraz będzie dużo zdjęć, a na końcu bonusik:)

I bonusik dla wytrwałych:)

            

Podobne wpisy

16 komentarzy

  • Reply Ruby Soho 23 lipca 2014 at 14:30

    ojeeej, zazdroszczę, marzę o bałtyku, zwłaszcza o gdańsku, sopocie, helu!!! A sukienkę z HM, tą pomarańczową mamy taką samą 🙂 buziaki dla Was

    • Reply radoSHE 23 lipca 2014 at 14:58

      U nas robi już za tunikę, a za jakiś miesiąc będzie bluzeczką;) haha…"inwestycja na lata":)

  • Reply Bunio Story 23 lipca 2014 at 15:06

    U nas też morze z dystansem zostało przyjęte. Matylda cała Ty, jest wspaniała:)
    Zazdroszczę wypadu, sami wybieramy się nad Bałtyk ale dopiero 1 września, gdy już może bardziej mobilna będę 🙂

    • Reply radoSHE 24 lipca 2014 at 08:43

      Dziękujemy! We wrześniu ruch turystyczny na pewno będzie mniejszy, plaże i deptaki mniej przeładowane, super:) Wracaj do formy:)

  • Reply Domi Z 23 lipca 2014 at 16:51

    Aleee fajnyyy bonuuusiikk :))))
    Jak patrzę na te wszystkie blogowych rodzinek szczęśliwe wakacyjne chwile to aż żal mi że nasze życie potoczyło się tak że Mati musiał wyjechać.
    Ściskam !

    • Reply radoSHE 24 lipca 2014 at 08:45

      Kochana, nadrobicie! Czasami tak to po prostu jest, ale przed Wami jeszcze milion kolejnych wakacji, długich weekendów itd:) Pozdrawiamy!

  • Reply Mama w Hamburgu 23 lipca 2014 at 17:06

    Ech zazdroszczę 🙂 Morza mi się chce!!!
    Jaka Matylda jest śliczna 🙂 Nie mogę się napatrzeć 🙂

  • Reply Małe Dranie 23 lipca 2014 at 17:22

    Super film! Jestem zachwycona, wszystko tak pięknie zgrane, łał 😉

    • Reply radoSHE 24 lipca 2014 at 08:46

      Ojej, taka tam mega amatorszczyzna, ale dziękuję bardzo:)

  • Reply Faye Valentajn 23 lipca 2014 at 19:05

    filmik i zdjecia super!!! a Matylda rosnie jak na drozdzach

  • Reply Yduuu 23 lipca 2014 at 19:48

    Kurde wszędzie morze, u nas niby wieś, niby luz, a tak chce mi się wakacji. Matylda cudowna, nie widzę w niej ani grama chłopca. BTW bojkotuję Twoje nogi i zgrabność!

    • Reply radoSHE 24 lipca 2014 at 08:49

      No to obierajcie kierunek morze!:) Z Poznania to już nie tak daleko:) Jaka tam zgrabność,ale miło, dziękówa:)

  • Reply evay 24 lipca 2014 at 13:59

    ja na szczęście przez bramki zawsze przejeżdżam bezproblemowo, ale rzeczywiście kpina, że otwarte tylko trzy.
    pięknie, zazdroszczę Wam, też bym chciała wakacje!

  • Reply Retromoderna 24 lipca 2014 at 20:01

    Ach pięknie! Zazdroszczę morza, ja byłam 3 lata temu ostatnio. Świetne zdjęcia.

  • Reply Anonimowy 26 lipca 2014 at 16:38

    Super! a ten Relaks to w Krynicy?

  • Odpowiedz