Dziecko

Historia pewnego spaceru

28 września 2014
Miało być jak zwykle, po staremu, po utartych ścieżkach. Piekarnia (rogal czekoladowy), park, ławka, książka, sklep, dom. I co dzień mijany z boku plac zabaw. Zawsze wypełniony po brzegi, z kolejkami jak za PRL. Nigdy nie było nam po drodze. Za malutka przecież jesteś. Na pełzanie w piasku też chyba za wcześnie. Do huśtawek sznur dzieciaków, zanim Cię tam wsadzę, już trzeba będzie schodzić. Ale spać nie chciałaś, na koc za zimno, rozrywkę trzeba zorganizować. A plac zabaw pusty. Jesień odstraszyła?

Pamiętam, każdy Twój pierwszy raz. Ten również, chociaż od kilku dni powtarzany codziennie. Pisk szczęścia, najszerszy uśmiech Twój, oczy takie ufne i bez strachu, a przecież to pierwszy raz. Wspólnie odkrywamy świat. Ty po raz pierwszy a ja na nowo. To jedna z tych rzeczy, którą lubię w macierzyństwie najbardziej. Przypomina mi czym jest beztroska i niespętana niczym czysta radość. Każdym nowym wydarzeniem w Twoim życiu żyję przez pół dnia. No świra mam, przyznaję. Ale pocieszam się, że wszystkie mamy go mamy. A w takich chwilach nawet te myśli, które biją się ostatnio w mojej głowie, łomocą jakby trochę ciszej.

Podobne wpisy

8 komentarzy

  • Reply Anonimowy 28 września 2014 at 15:20

    Chyba to mają rodzinne bo Borys tez uwielbia huśtawki 🙂 mamy identyczna na naszym placu zabaw. Pozdrawiamy ciepło i przesyłamy mnóstwo buziakow! Matylda jest śliczna! Kinga 🙂

    • Reply radoSHE 28 września 2014 at 16:00

      Kinga, to chyba ta góralska krew. Po prostu lubią konkretne wysokości:) Pozdrawiamy Was gorąco!

  • Reply Paula 28 września 2014 at 15:45

    Urocza 🙂 Pięknie piszesz 🙂

  • Reply Ruby Soho 29 września 2014 at 15:48

    scrolluję zdjęcia Matyldy z góry na dół, z dołu na górę! A Hela na moich kolanach śmieje się, piszczy z radości i wpatruje w Twą córeczkę z zachwytem :)))

  • Reply Domi Z 29 września 2014 at 20:34

    Ostatnie the best ! Love huśtawkowe i Matyldowe :*

  • Reply Gabriela W 1 października 2014 at 10:39

    Ale ślicznie jej z tymi dolnymi jedynkami heheh 🙂
    Już się nie mogę doczekać aż Laurze wyjdą … serio 🙂

  • Reply Magda Kus 1 października 2014 at 15:02

    Śliczna dziewczynka, i pięknie jej w fuksji 🙂

  • Reply Karolina R.(encepence) 11 października 2014 at 20:40

    My kupiliśmy huśtawkę do domu, Matylda z niej nie schodziła, całymi dniami wołała: "buuuuu" – doszło do tego, że huśtawkę chowałam :-p
    Fuksja idealna 🙂

  • Odpowiedz