Dziecko

Poma-love-ane

18 października 2014
W październiku wypadają święta dwóch babć Matyldy. Wymyśliłam sobie dla nich prezenty kreatywne. Takie wiecie, od serca. Z racji wiadomej niedojrzałości wnuczki Matyldy większość giftów typu hande made odpadło w przedbiegach. A zależało mi, aby miała swój realny wkład w jego stworzenie. Trochę pogłówkowałam, trochę się zainspirowałam. I oto wyszły nam dzieła plastyczne placem malowane.
Wyobrażenia były następujące. Dziecko z miną zachwytu odkrywa kolorową paletę barw na swoich paluszkach. W mig łapie, że owymi paluszkami trzeba artystycznie mazać po płótnie. W pełni oddaje się sztuce.  A na na koniec powstaje nam abstrakcyjno-impresjonistyczna kreacja, nie odbiegająca znacząco od dzieł Monet’a. Wiem, wiem. Poniosło mnie konkretnie.
A jak było naprawdę? Kto ma w domu niemowlaka, ten wie..

Doo wykonania zadania są nam potrzebne dziecięce farby do malowania palcami, podobrazie i dziecko. Kiedy już wszystkie akcesoria są przygotowane, pozwólmy podumać chwilę dziecku nad tematyką dzieła.
Początki były całkiem obiecujące. Widać duch twórczy wstąpił w moje dziecko. Maziała z zapałem, odbijała palce a nawet stopy i łokcie. Tworzyła. Sztukę tworzyła!
Kryzys twórczy przyszedł wraz z odkryciem wyjątkowości zupełnie niewinnej czerwonej zakrętki. Aby utrzymać skupienie artysty na wciąż wysokim poziomie, przeliśmy szybko do dzieła nr 2.
Jak widać nie abstrakcje jej już głowie. Podsumowując: 10 minut malowania, 20 minut wyciągania z buzi kolorowych palców, farb i ich nakrętek. 30 minut ścieranie kolorów z białych ścian, zmywania odbitych śladów stóp z podłogi, doprowadzanie do użyteczności aparatu fot. Radość? Bezcenna!
 A oto efekt końcowy, któremu (coś podobnego!) wersję ostateczną nadałam ja. Mama.

Podobne wpisy

10 komentarzy

  • Reply Instytut Doświadczeń 19 października 2014 at 08:04

    Niezła zabawa! Musimy spróbować na gwiazdkę 🙂 widzę to! Te Monety i inne Renoiry!

  • Reply Mariola Majka 19 października 2014 at 10:33

    Kochana, ja bym dołączyła do prezentu fotorelację! Obrazki piękne, to będą wspaniałe prezenty!

  • Reply Zuzi Clowes 19 października 2014 at 10:43

    Cudne!!!! I świetny pomysł z tą fotorelacją w komplecie. Aaaach!

  • Reply SzareLove 19 października 2014 at 14:45

    Ale fajny pomysł :)! zdjęcia cudne – już sobie wyobrażam ile musiałaś się nagimnastykować, żeby je zrobić – brawo dla Mamy!

    • Reply radoSHE 19 października 2014 at 18:40

      Było trochę stresu. Tak więc gdybyś chciała spróbować to koniecznie zaangażuj kogoś do robienia zdjęć. Ja żałuję, że nie poczekałam na Ł. pięknych fotek byłoby dużo więcej. A tak to cykałam pomiędzy zjedzeniem nakrętki a polizaniem samego obrazu:)

  • Reply Paula 19 października 2014 at 17:33

    Też próbowałam, ale z kredkami i też chciał je tylko jeść 😛 Piękne dzieła i cudowny pomysł na prezent, babcie na pewno będą zachwycone 🙂

  • Reply Pola 22 października 2014 at 13:38

    Świetny pomysł! I zdjęcia boskie, to ze stópkami zaplecionymi w skupieniu mnie rozczuliło totalnie:)

    Nasze starsze dziecię tworzy swoje pierwsze głowonogi, są przepiękne, ostatnio jeden wysłaliśmy babci, też z okazji święta:)

  • Reply evay 28 października 2014 at 14:01

    piekne! ciocia dostanie na swieta?

  • Reply Dorota 22 stycznia 2015 at 15:54

    Ha ha pieknie!! super, ja tez musze spróbowac az sie boje efektów 🙂

    Swietny blog, pozwolisz, ze bede czesciej zagladac??

    pozdrawiam

  • Odpowiedz