Dziecko

O poranku kocham najbardziej

28 listopada 2014

Najczęściej zaczynamy dzień w biegu. Bo budzik nie zadzwonił. Albo zadzwonił, ale zignorowaliśmy go milczeniem. Bo znów niewyspani. Bo śniadanie. Bo kaszka. Łazienka zajęta. Bo Brzdąc nie poczeka już ani minuty. I znów kawa zimna do wypicia. Działamy jak trybik w maszynie. Szybko, ale (najczęściej) płynnie.  Ale zdarzają się chwile, jak ta kilka dni temu, gdy czas zatrzymuje się w miejscu…

I nic wtedy nie musimy, nie trzeba się śpieszyć. Lubię takie poranki, bo tylko wtedy jesteśmy w stanie wyprzytulać Matyldę za cały dzień. Prawie na półśpiocha, bo jeszcze nigdzie nie zdążyła się rozpędzić. Śpiewa do nas po swojemu, wtula się w policzek, subtelnie wciska palec w oko i nos (nie swój). Pachnie snem. Jest taka słodka. Ale chwila ma to do siebie, że mija; a ta mija zdecydowanie za szybko. Z każdą minutą powieki otwierają się coraz szerzej, głos staje się bardziej donośny. A wszystko po to, by głośnym „mniam mniam” zakończyć te nasze rodzicielskie czułostki.

No i mamy post foto, ale nie mogłam pominąć żadnego zdjęcia. No nie mogłam i już.

Podobne wpisy

13 komentarzy

  • Reply Panna Oceanna 28 listopada 2014 at 20:07

    Słodkości 😉
    Ja ostatnio nie mogę się zwlec z łóżka.
    Późno zasypia i rano nie mogę wstać

  • Reply Mariola Majka 28 listopada 2014 at 21:43

    I dobrze, że nie mogłaś! Wspaniale tak popatrzeć na taką cukierzynkę:)

    I my uwielbiamy leniwe poranki. A te najleniwsze to najbardziej <3

  • Reply Kaaaciulkaaa 29 listopada 2014 at 10:55

    Cudności:*

  • Reply Paula W. 29 listopada 2014 at 14:13

    Jejku jaka urocza :*
    U nas tak wygląda prawie każdy poranek, bo zanim zwleczemy się z mężem z łóżka Franek już pół godziny "skacze" nam po głowach 🙂 (wstaje ostatnio około 6:30) korzystam póki mogę, bo niedługo się skończy 😛

  • Reply Ruby Soho 29 listopada 2014 at 19:33

    Cudowna taaaka zaspana 🙂
    odciśnięta poduszka na buzi..lowam 🙂

  • Reply Instytut Doświadczeń 29 listopada 2014 at 21:26

    Ma spojrzenie, no ma 🙂 U nas nie ma szans na taki poranek. Budzi nas podskakujący stworek krzyczący aaaaaaaamaaaaaaaaa 🙂

  • Reply Ola Wiecha 29 listopada 2014 at 23:55

    My też tak lubimy 😉
    Ale pozostały nam już tylko weekendy, w tygodniu śpieszymy się do przedszkola 😉
    Ale też jest czasem śmiesznie 😉

  • Reply Marlena S 30 listopada 2014 at 09:18

    słodziakowe spojrzenie 🙂

  • Reply Kaps Love 1 grudnia 2014 at 18:34

    Do schrupania zwłaszcza z rana:) Ojj żyjemy w ciągłym biegu, że takie chwile są na wagę złota. Zwłaszcza, że te nasze kruszyny tak szybko rosną i już niedługo sami będziemy zabiegać o ich uwagę. Oby więcej takich magicznych chwil, Pozdrawiam:)

  • Reply Kuku 1 grudnia 2014 at 19:52

    Jeszcze raz, bo literówka wypaczyła sens 😉
    Cudna Dziewczynka!

  • Reply Mama na Wyspach 3 grudnia 2014 at 07:15

    Jaka śliczna:)

  • Reply Pola 3 grudnia 2014 at 14:41

    No nie mogę, jaki słoooodziak!
    Też uwielbiam takie zaspane, ale już uśmiechające się oczka

  • Reply nemess2 19 lutego 2015 at 23:46

    Takie zaspane dziecko jest najslodsze na swiecie! Piekna jest !

  • Odpowiedz