Porozmawiajmy o tym co ważne!

12 czerwca 2015

Z pewnym rozbawieniem patrzyłam ostatnio na rozgorzały od emocji światek internetowy-mediowy. Gdyż ponieważ jeden nie całkiem trafiony spot. Serio? Kto by pomyślał, że kiepska kampania może tak do czerwoności klawiatury rozgrzać. Szkoda, że inne inicjatywy – mające realne przełożenie na rzeczywistość (!) – nie są z takim zaangażowaniem „szarowane” i z taką zapalczywością dyskutowane.  Czy my już naprawdę nie mamy ważniejszych tematów do rozmów?

Przez blogi przelała się fala emocjonalnych tekstów, bo każdy szanujący się bloger musi, ale to koniecznie musi, wyrazić swoją opinię. Nieważne, że najczęściej brzmi ona, jak sto innych poprzednich. A wszystko przez spot, którego twórcy wykorzystali starą jak świat metodę kontrowersji. Przecież ten cały hejt był wpisany w cele. A my to łyknęliśmy, jak młode pelikany. W środkach masowego przekazu brylują eksperci rozkładający kampanię na części pierwsze. Na tablicy znajomi podrzucają sobie kolejne memy…no ale nie powiem, te są akurat zabawne. Nie bawi mnie natomiast fakt, że tracimy swą energię, emocje, zaangażowanie…na tak kompletnie nieistotne rzeczy. A przecież istnieje tyle ważkich spraw będących wartych nagłośnienia. Ale są one spychane na margines dyskusji społecznej albo po prostu odbijają się głuchym echem, bo brak im odpowiedniego  marketingowo/finansowego wsparcia. A że kampanie społeczne od lat baczenie obserwuję, przedstawiam mój subiektywny wybór inicjatyw wartych promowania.

 

S.O.S Europo!

A gdyby tak porozmawiać o matkach, które może nie zdążyły pojechać do Tokio, ale zdążyły przeprawić się z maleńkimi dziećmi w ramionach przez całe morze. Aby tylko wydostać się z piekła, które zgotował im ich własny kraj. Tylko od początku roku podczas ucieczki do krajów Unii Europejskiej, w Cieśninie Sycylijskiej utonęło nawet 1600 uchodźców z Syrii! Za tymi liczbami stoją historie prawdziwych ludzi i ich dramaty, niewyobrażalne dla mnie i dla Ciebie. To co się obecnie dzieje jest przerażające. Mimo to państwa UE coraz częściej odmawiają swojej pomocy i należnym uchodźcom praw. Nie tworzy się bezpiecznych i legalnych dróg przepraw do Europy, ludzie są zatrzymywani i  brutalnie zawracani na południowych granicach Unii. Jeśli już zdołają osadzić się, w którymś z europejskich krajów, żyją w zamkniętych obozach, gdzie brakuje po prostu wszystkiego. W związku z tą krytyczną sytuacją Amnesty International prowadzi kampanię: S.O.S Europo! Uratuj uchodźców szukających schronienia! Jeśli czujesz wagę problemu i jest Ci on bliski nie musisz wiele robić. (Ale oczywiście możesz, ta propozycja to tylko minimum możliwych działań!). Wystarczy, że podpiszesz petycję do przywódców państw UE. I poślesz tę informację dalej w świat! Niech ten głos sprzeciwu będzie silny! Petycja do podpisania TUTAJ.

S.O.S.
Europo! Uratuj uchodźców szukających schronienia – See more at:
http://amnesty.org.pl/index.php?id=462#sthash.nFgusXYr.dpuf

Lato, piwko, kiełbaska…utonięcie

To dopiero początek sezonu wakacyjnego, a dane statystyczne już przerażają. Tylko w maju utopiło się ponad 30 osób. W długi weekend czerwcowy aż 14! Nie ma czemu zaprzeczać – główną przyczyną wszystkich utonięć jest alkohol oraz korzystanie z niestrzeżonych kąpielisk np. na zalanych przez wodę żwirowniach, gliniankach czy rzek. Dochodzi do tego nasze osobiste przeświadczenie, że nic złego nie ma prawa się zdarzyć, bo gdzieś tam ratownik na plaży siedzi, bo przecież inni też pływają. Nie mogłam uwierzyć w reakcję ludzi podczas ostatnich zdarzeń na krakowskich Bagrach. To krążące w sieci video, to jedna z najsmutniejszych rzeczy jakie widziałam. Ale dobitnie pokazuje, że w podbramkowej sytuacji liczyć możemy tylko na siebie. Nie chodzi o to, że ludzie nie chcą widzieć, po prostu możemy nie mieć świadomości, że tuż obok człowiek się topi. W ubiegłym roku olsztyńska Policja zainicjowała niezwykle mocną kampanię „Zobacz. Przeżyj”. której celem było zwrócenie uwagi osób wypoczywających nad wodą na zagrożenia wynikające z ich zachowania. Kampania odniosła niebywały sukces, a w tym roku jest jej reedycja. Dlaczego? Wszystko dzięki niezwykle sugestywnemu filmowi, który pokazuje oczami tonącego jego życie i śmierć pod wodą.  Bardzo dosadny przekaz, który zostanie z Tobą na długo. Obejrzyj i podziel się nim z przyjaciółmi. A przede wszystkim pamiętaj!


Dzień dobry w autobusie, w metrze też!

A na koniec kampania z pozytywnym wydźwiękiem, gdyż takie inicjatywy najczęściej przepadają w gąszczu informacji. Kampania Jazda na Dzień Dobry, to akcja społeczna, której inicjatorzy zachęcają nas do okazywania sobie życzliwości na co dzień. W jaki sposób? Na przykład po wejściu do któregoś z środków komunikacji miejskiej można ukłonić się pasażerom, gdyż życzliwość zaczyna się właśnie od „Dzień dobry”. Niby nic takiego, ale ja uwielbiam właśnie tego typu pozytywne przedsięwzięcia organizowane przez zapaleńców i aktywistów,  za którymi nie stoją żadne wielkie budżety marketingowe, ani targety, ani żadne wytyczne z góry. To co? Przyłączycie się do ich apelu? Na ich FP znajdziecie dużo więcej na temat samej kampanii!

Podobne wpisy

11 komentarzy

  • Reply Oh Deer Blog 12 czerwca 2015 at 13:02

    Nic dodać, nic ująć:)

  • Reply Ruby Soho 12 czerwca 2015 at 23:05

    Masz rację, tematy zastępcze dookoła, a o ważnych sprawach się nie mówi. Podobnie jak to, że internet pełen śmieci, a wartościowe inicjatywy w żaden sposób nie mogą się przebić do świadomości społecznej. Najmądrzejszy koment odnośnie tej akcji, jaki widziałam. Chociaż nie powiem, podniosła me ciśnienie (taki ze mnie młody pelikan 🙂

  • Reply Panna Oceanna 13 czerwca 2015 at 12:13

    O tak… Akcja dzień dobry- rewelacja.. Niby tak niewiele… a jednak 😉

  • Reply Monika Kampczyk 13 czerwca 2015 at 21:18

    !! świetnie napisane!

  • Reply Mama Pana Adama 15 czerwca 2015 at 08:46

    Szkoda, że tak niewiele osób ma podobne zdanie na ten temat. Srutututu a o ważnych rzeczach się milczy. Popieram każdą akcję rękami i nogami, która wnosi pozytywny przekaz i ma sens. Szczególnie bliski jest mi los imigrantów, ale to chyba jeszcze wychodzi moje emocjonalne podejście z czasów działania w Amnesty International

    • Reply radoSHE 16 czerwca 2015 at 08:56

      Działałaś w Amnesty International? Musisz koniecznie o tym napisać 🙂

  • Reply Aga z makeonewish.pl 15 czerwca 2015 at 17:44

    Aga z każdym Twoim wpisem kocham Cię jeszcze bardziej. Bo ja podobnie jak Ty też nie rozumiem tego BUM i wielkiej afery wokół: zdążyłam to i tamto a nie zdążyłam tamtego. Ludzie się rozpisują i wnikają za bardzo a ten post jest skierowany do konkretnej grupy kobiet i tyle. Nie ma co przeżywać i rozstrzącać 🙂 Inicjatywy przedstawione przez Ciebie są super. pozdrowienia dla Was :*

  • Reply Marta 16 czerwca 2015 at 07:00

    Bardzo trafiony tekst. Mniej już bardziej ostatnio denerwują ciągłe komentarze na temat tej kampanii niż ona sama :/

  • Reply HolaBromz 19 marca 2018 at 05:29

    http://google0123.com/

  • Odpowiedz