Podróże i miejsca

Z dzieckiem na pustyni, czyli słów kilka o polskiej Saharze

13 września 2015
12

Pierwszy raz odwiedziłam to miejsce, jako dziesięcioletnia może dziewczynka. Niewiele pamiętam. Jechaliśmy gdzieś długo rowerem, a później już tylko ten piasek i piasek. Piasek aż po horyzont. Góry piasku. Niesamowity i kosmiczny krajobraz. Ale wiadomo jak to jest z tymi dziecięcymi wspomnieniami. My tacy mali, a świat taki duży. Z dorosłej perspektywy z reguły wszystko wygląda inaczej. A jak było tym razem?

Bez zbędnego rozwodzenia się. Ruchome wydmy w Łebie robią wrażenie nawet z perspektywy mojego metra i sześćdziesięciu ośmiu centymetrów! Robią wrażenie nawet, gdy widzisz je po raz drugi, trzeci, a również dziesiąty. To totalnie unikatowe zjawisko przyrody. Ewenement na skali całej Europy. Ta niezwykła przestrzeń powstała w wyniku akumulacji piasku wyrzucanego na brzeg przez fale morskie. Najwyższe wzniesienia sięgają aż … 40 metrów! Wydmy wciąż wędrują. W ciągu roku, poruszane siłą wiatru, przesuwają się na wschód Polski nawet o dziesięć metrów!

Ruchome piaski tworzą zjawiskowy krajobraz. Hektary drobnego i jasnego piasku ciągną się aż po horyzont formując charakterystyczne fale przywodzące na myśl afrykańską Saharę. Ta pustynna sceneria jest tak nietypowa i specyficzna, że przez cały pobyt tam, czułam się jak na planie jakiegoś egzotycznego filmu, który dobrze znałam. Po powrocie musiałam sprawdzić, skąd te dziwne skrypty w mojej głowie. I rzeczywiście. Na wydmach kręcono sceny m.in kultowego „Faraona” i „W pustyni i puszczy”. Najbardziej znany fragment „Seksmisji” również kręcony był na Wydmie Łąckiej. Nie można również nie wspomnieć filmu „O dwóch takich co ukradli księżyc”!

Widzicie tę wydmę poniżej? To najwyższe wzniesienie, zwane również Wydmą Łącką (42m). Gdy wchodziliśmy do Parku Słowińskiego była pusta, tak jak na zdjęciu. Turystów obowiązuje ścisły szlak zwiedzania. Gdy wracaliśmy po kilku godzinach biwakowania na plaży, z daleka na szczycie wydmy zobaczyliśmy dwie osoby. Wydawało nam się, że to pewnie jakaś parkowa straż czy coś, no bo kto poważyłby się na taj jawne łamanie zakazów. Jakie było nasze zdumienie, gdy u podnóża góry ukazał nam się taki obrazek. Dwie osoby zamieniły się w tłumy. Tak, tłumy ludzi oblepiających wydmę jak mrówki. Rodzice z małymi dziećmi, nic sobie nie robiąc z zakazów, radośnie przekraczali linę graniczącą i ochoczo wbiegali na wydmę wrzeszcząc przy tym, jakby postradali zmysły. Dzieci wdrapujące się na szczyt, tylko po to by sturlać się po miękkim piasku na sam dół i zacząć zabawę od początku. Wystarczyło dwoje ludzi rozpoczynających proceder, by kilkadziesiąt osób poczuło się wolnych od jakichkolwiek zakazów. A tych kilkadziesiąt osób, to głównie rodzice z dziećmi, które z pewnością wyniosły z tej wycieczki cenną lekcje. Zasady są po to, aby mieć je (przepraszam) w dupie. Nie zrobiłam zdjęcia, bo nie mogłam wyjść ze zdumienia.

Wracając do tematu posta, od którego zasadniczo odeszłam. Zdobycie polskiej Sahary z dzieckiem, jest jak najbardziej możliwe. A jeśli tylko obierzecie odpowiednią strategię, wypad ten może być naprawdę wyjątkowy. Do wydm można dostać się z miejscowości Rąbka (najbliżej usytuowana wydm) rowerem, melexem lub pieszo. Dystans to około 5,5 km. Wybraliśmy rower, ale już wiemy, że następnym razem wybierzemy opcję całodziennej wyprawy plażą, z punktem początkowym w Łebie. Jeśli pogoda dopisuje koniecznie wyposażcie się w zestaw plażowicza. Warto mieć ze sobą coś do zjedzenia, picia, krem do opalania, strój kąpielowy, ewentualnie ręcznik. Tuż za wydmami znajduje się jedna z najpiękniejszych bałtyckich plaż. Niesamowicie szeroka. Niemalże pusta. Grzechem byłoby nie zatrzymać się tam na jakiś czas przed powrotem do domu.

Co do samego podróżowania z dzieckiem opcji jest kilka. W przypadku maluchów niezastąpione będzie nosidło bądź chusta. Przestrzenie są jednak dość rozległe, chodzenie po sypkim piasku też nie należy do najłatwiejszych. Byłoby nam ciężko bez naszej Tuli, zresztą noszących rodziców było wiele. Na szlaku spotkaliśmy dwie rodziny z własnymi wózkami-parasolkami. Nie mam pojęcia jak oni je tam wnieśli, ale jakoś tego dokonali. Właściwie całą drogę przez wydmy Matylda przespała. Spała również, gdy już dotarliśmy na plaże. Wróć! Oboje spali. Tata i córka.  #nicminiewisi wyższy poziom wtajemniczenia!

Na koniec kilka słów o cenach:

– Parking samochodowy w Rąbkach – 2,5 zł/30 minut

– Wejście do Narodowego Parku Słowińskiego – 6 zł

– Wypożyczalnia rowerów – 10 zł/1h + 3 zł za rower z fotelikiem dziecięcym

– Melex – 15 zł/osoba w jedną stronę

– Parking strzeżony rowerowy przy wydmach 5 zł. Jeśli rower wypożyczyliśmy w Rąbce, postój jest za darmo.

 *zdjęcia robione aparatem marki Olympus OM-D E-M10

Podobne wpisy

14 Komentarzy

  • Reply kitty green 13 września 2015 at 23:53

    Piekne zdjęcia..rzadki widok, tyle luzu na plaży

  • Reply Makola 13 września 2015 at 23:54

    Kurcze, ale czad! Nigdy tam nie byłam, ale muszę przyznać, że faktycznie kiepsko brzmią te zakazy bo sama bym miała ochotę tam pospacerować. To jaki przykład rodzice dają dzieciom tylko po raz kolejny sprawia, że szeroko otwieram oczy i pytam ironicznie „serio?”. Tylko w tym momencie przypominam sobie o jedzeniu fast foodów, paleniu fajek przy dzieciach czy spędzaniu całego „wolnego” czasu z elektro – gadżetami. Takie poje**** społeczeństwo… Upadają autorytety, wzajemny szacunek, rodzicielska ambicja (nie mylić z zapisywaniem dzieci na trylion zajęć dodatkowych w celu wychowania noblisty!) żeby dać przykład jak można fajnie przeżyć te kilkadziesiąt lat!

  • Reply Mama Pana Adama 13 września 2015 at 23:56

    Ach, jaka Polska jest piękna:) Kocham ten nasz nadmorski klimat:) Mam nadzieję, że nam uda się w przyszłym roku wyjechać nad Bałtyk, w tym już przegraliśmy z domowym budżetem;)

  • Reply www.fashionable.com.pl 14 września 2015 at 10:43

    Jakie bajeczne zdjęcia!

  • Reply Kasia 14 września 2015 at 10:44

    Ale cudownie! Chętnie bym się wybrała na polską Saharę 🙂 Naprawdę zjawiskowe miejsce!
    Ściskam! 🙂

  • Reply Agata - Ruby Times 14 września 2015 at 10:45

    Zachwycam się tymi zdjęciami! Dopiero co byłam nad Bałtykiem i.. już zatęskniłam! 🙂
    Nigdy nie byłam w tych okolicach naszego wybrzeża, a robią duże wrażenie. Mam nowy cel

  • Reply Katarzyna Kala 14 września 2015 at 10:46

    wspaniałe widoki 🙂 😉 zdjęcia przepiękne 🙂 tatuś z Córeczką słodko śpiący – amazing 🙂 co do dorosłych, którzy w swej głupocie robią to, co robią, nie wypowiem się. szkoda słów. brak wyobraźni po prostu.

  • Reply Jak Ona To Robi 14 września 2015 at 10:47

    Jeżdżę po Europie a polskiej Sahary jeszcze nie widziałam. 🙂 W przyszłym roku, na pewno pojedziemy w to miejsce

  • Reply OhDeerBlog.Com 14 września 2015 at 10:48

    Ja tam nigdy nie byłam, koniecznie to muszę nadrobić! Zdjęcia są cudowne, a najlepsze oczywiście to na którym Matylda śpi na tacie – miłość 100%!!!

  • Reply Aga z makeonewish.pl 14 września 2015 at 10:49

    baaardzo, baaardzo bym chciała tam pojechać. właśnie dla tych widoków. coś cudnego. ale nie wyobrazam sobie tam wchodzić w te 40 stopniowe upały wiec dla mnie opcja jest jedna: jesien lub wiosna 🙂 mam nadzieje ze kiedys tam pojedziemy, już w 4 🙂

    A Mati, Ty mój słodki krasnalu jak Cię kiedyś na żywo złapię to nie puszczę i zjem!!!!!!!!!

  • Reply Matka Córek 14 września 2015 at 10:50

    #nicminiewisi level master 😀

  • Reply Zaprojektowana Mama 14 września 2015 at 10:51

    Wahałam się w te wakacje, czy pojechać na wydmy. Dobrze zrobiłam, że wycofałam się z tego planu, bo jesteśmy nienosidełkowi. Zakopalibyśmy się wózkiem 😉 Za rok przygotuję się lepiej i na pewno zdobędę tę pustynię, dzięki! 😉

  • Reply Toe Pain 30 listopada 2015 at 20:19

    eval(ez_write_tag([[300,250],’brighthub_com-medrectangle-2′]));.
    Whether it’s in your neck, back, feet, or any part of the body, our bodies should not hurt, and
    we should not have to compensate for pain. A podiatrist may recommend you wear Plantar Fasciitis shoes in Dallas TX to relieve foot pain.

  • Reply Marcin 5 marca 2017 at 09:44

    Prawda że piękne są wydmy w Gminie Smołdzino 🙂 bo w sumie to nie w Łebie.

  • Odpowiedz