Inspiracje

Grudniowe TOP #5

30 listopada 2016
hbxktkpturbxy84zjyynjlmmgfmndkxndqxmmi4zgi4mze5nwu3zgu1oc5qcgeslqmazqe6zqhzzqeykwxnaydnaci

Od dwóch tygodni (niecałych) w domu sielanka. Sielanka czyli jesteśmy zdrowi, chodzimy do przedszkola/pracy (edit: nieaktualne), trochę słońca za oknem, trochę deszczu mniej, pojawia się też coś na kształt akceptacji jesieniozimy. Coś. Na. Kształt. Bo wyjątkowo trudno nam się dogadać w tym roku. Czy wiesz, że do wiosny zostało 109 dni? Nie wiesz, no właśnie. A ja wiem, bo odliczam. Gdyby nie szkoda mi było bieli świeżo malowanych ścian, pewnie i wsuwką kreski w tynku bym drążyła, jak ten więzień w celi odliczając dni do wyjścia… Ale nie o tym! Korzystając z łaskawej konstatacji gwiazd, wrzucam kilka naprawdę inspirujących czasoumilaczy. Ale takich, z którymi najgorszy nawet zimowy dół będzie, wydawał się odrobinę lepszy. O jakieś 15% lepszy, ale same przyznajcie, że w tych okolicznościach, dobre i to!

1. Król

Król jest jeden i nazywa się Szczepan Twardoch. Jak ja na to czekałam! Jak ja czekałam na to, aby wyobraźnię społeczeństwa rozpalał nie celebryta znany z zupełnie niczego, a pisarz i to całkiem dobry. Bardzo dobry. Mój lubiony współczesny polski, jeśli mam być szczera. Nie tylko dlatego, że jest przystojny w ten intrygująco nieoczywisty sposób. Również nie tylko dlatego, że inteligencję swą realizuje w sarkazmie i skrajnym cynizmie – co osobiście uwielbiam! I też nie tylko za to, że jest Ślązakiem, a do Śląska mam osobisty sentyment. Twardocha uwielbiam za  historie, które wnikają w człowieka głęboko, ściskają mu przeponę, miażdżą żołądek, tchu pozbywają…i siedzę w nim długimi miesiącami. W październiku premierę miała ostatnia książka pisarza – „Król”. Opowieść opowiada historię kilku żydowskich mieszkańców Warszawy na moment przed wybuchem wojny. Brzmi nudno? Nic bardziej mylnego! Książka Twardocha to TOTALNA mieszanka emocji, namiętności, konfliktów i nieprzewidzianych zwrotów akcji. Tej książki się nie czyta, tę książkę połyka się w całości na śniadanie. radoSHE rekomenduje. Zdecydowanie!

Do kupienia tutaj -> „KRÓL” Szczepan Twardoch

4-1080x1810

2. Maximum City. Bombaj

Pozostańmy jeszcze przy wątku czytelniczym. Kolejna książka to zdecydowanie pozycja na długie zimowe wieczory i bo ona sama małymi rozmiarami nie grzeszy. „Maximum City Bombaj” autora Suketu Mehta  to monumentalna 700-stronnicowa opowieść o życiu w najbardziej fascynującej i złożonej światowej metropolii, jaką jest współczesna stolica Indii. Od pierwszej strony czytelnik zostaje wciągnięty w odmęty tego pulsującego życiem miasta. Od slamsów, nocnych barów, dzielnic czerwonych latarni, przez luksusowe apartamenty gwiazd Bollywood i gabinety polityków, po sale medytacyjne hinduskich mnichów. Czy wiesz, że w Bombaju na jednej kilometr kwadratowy powierzchni przypada ponad 380 000 ludzi!? (Dla porównania w Warszawie ten współczynnik wynosi ok 3200 osób). To działa na wyobraźnię, ale to nie jest fikcja. To miasto jest nieprawdopodobne! „Maximum City. Bombaj” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, których pasjonują egzotyczne podróże w kierunku wschodnim. Chociażby tylko palcem po mapie 🙂

Do kupienia tutaj: – „Maximum City. Bombaj” Sekutu Mehta

4-1080x810

3. Westworld

Gdy kilka tygodni temu moja siostra powiedziała mi „ej, jest świetny nowy serial na HBO, musisz zobaczyć”, a ja wiedziona tą rekomendacją postanowiłam przyjrzeć się mu bliżej i pierwsze co mi wpadło w oczy, że gatunek serialu to WESTERN SCI-FI, a to według moich osobistych przekonań połączenie absolutnie nie do połączenia, rzekłam NIE. Nie będę tego oglądać! Jak rzekłam tak nie zrobiłam i już po 30 minutach włączyłam na próbę pierwszy odcinek, ale żeby oddać prawdę, włączyłam tylko dla Antonego Hopkinsa, który w ów serialu gra jedną z pierwszoplanowych postaci. I tak od dwóch miesięcy, co poniedziałek, przebieram nóżkami odliczając czas do godziny zero, czyli późnego wieczoru, gdy w w ciszy i spokoju zatopię się w tym cudacznym świecie pełnym kowboi, robotów, przemocy, pożądania oraz Freddiego Krugera (tak!). W skrócie. Westworld to przerażający park rozrywki w stylu dzikiego zachodu, w którym obrzydliwie bogaci Amerykanie realizują swe najciemniejsze pragnienia i żądze na robotach, które są wierną imitacją człowieka. I wszystko byłoby dobrze, gdyby roboty mieszkające w parku nie zaczęły szwankować…Mroczny, dojrzały, inteligentny, przewrotny i wciągający. Zachęceni? 🙂

westworld-extra-0

4. Stare grzechy mają długie cienie i inne …

Miniony miesiąc bogaty był również w dobre filmy. To jest taki mój osobisty punkt honoru. Oglądać dobre filmy, bo życie jest za krótkie na słabe kino. A kino ma nam do zaoferowania naprawdę dużo i naprawdę nie ma co narzekać, że nie ma czasu na seans wyjść, bo w przepastnych zasobach internetu znajdziemy totalne perełki. Wystarczy dobrze szukać. Swój osobisty filmowy reaserch zaczynam od filmowego bloga i fanpejdża Se Toci. (tu blog, a tu fanpage). Znam autorkę bloga od lat i wiem, że jest totalnie zakręcona na punkcie kina. Ogląda, prelegentuje, kształci się w tym temacie i wróżę jej wielką karierę w branży krytyki filmowej. Ale jeśli nie macie akurat czasu na długi przegląd zapraszam Was po prostu do tego wpisu: Najlepsze filmy XXI wieku. Gwarantuje, że każdy wybór filmu będzie trafnym wyborem. W tym miesiącu zobaczyłam Stare grzechy mają długie cienie, Aż poleje się krew oraz Życie na podsłuch. Filmy mało efekciarskie, mało hollyłudzkie, ale bardzo sugestywne i emocjonalne. Kinomatografia przez wielkie K. Dokładnie taka jak lubię.

Nieśmiało wspomnę również, że na blogu Se Toci wisi sobie mini rozmowa ze mną, na którą serdecznie zapraszam. O TUTAJ 🙂

hbxktkpturbxy84zjyynjlmmgfmndkxndqxmmi4zgi4mze5nwu3zgu1oc5qcgeslqmazqe6zqhzzqeykwxnaydnaci

5. Moje guilty pleasure czyli

Azja Express. A taką sobie ideologię stworzyłam, gdy trzy lata temu podjęłam męską decyzję NIE BIERZEMY TELEWIZORA do nowego domu. Dość straconego czasu przy durnych programach, dość żenujących reality-talent-show, dość upierdliwego brzęczenia w tle. Było dobrze, trzymałam się, nic a nic mnie nie kusiło (no może trochę tylko TAPMADYL!), a wręcz każda styczność telewizyjną ramówką utwierdzała w dobrze podjętej decyzji. Aż tu nagle to! Wyścig grupki celebrytów przez Azję za jednego dolara dziennie. No bo przecież to ustawka, lans, celebryctwo i skrajny brak szacunku do obcych kultur. Po prostu żenua. Kto to ogląda w ogóle? Kto się tym w ogóle jara? No ja. Padłam w marketingowe sidła programu jak pierwszy lepszy leszcz, który o technikach i mechanizmach promocji nie wie nic.  #TeamRenulka? #TeamMalognia? Wiem o tym wszystko! Nie, nie wyrzucam sobie. Każdy musi mieć jakąś słabość. Oto moja. Czekam na drugi sezon!

Ps. Tak wiem, że już po finale 😉 Zadowoleni z końcówki? 🙂

102ef2a2f52a48dd23dc08ecf51f1b14b6b7fa34

Podobne wpisy

9 Komentarzy

  • Reply piwnooka 1 grudnia 2016 at 22:09

    Skusiłaś mnie na Westworld i przepadałam! Tylko teraz aż boję się, że z odcinka na odcinek zacznie mnie rozczarowywać, jak LOST!

    • Reply radoSHE 1 grudnia 2016 at 22:21

      Marta, myślę że to rozczarowanie nie przyjdzie szybko. Ostatni odcinek już w najbliższą niedzielę, a kolejny sezon dopiero w….2018! Wyobrażasz to sobie!?

  • Reply Ania 1 grudnia 2016 at 22:39

    Westworld jest naprawdę niesamowity:) A zima cóż, minie:)

    • Reply radoSHE 2 grudnia 2016 at 13:21

      Tak! Aż żal, że już się kończy. W sensie Westworld, bo z zimą to wiadomo jak jest 😉

  • Reply Anna Bartnik 2 grudnia 2016 at 01:34

    Azja express jest super, też mnie skusiło i jakoś mi nie wstyd. Kibicowałam wygranym, bo jako jedyni jacyś tacy naturalni mi się wydawali. Ale ja nie o tym, koniecznie biegnę po książki, właśnie (chyba 2 dni temu) prosiłam o polecenie czegoś fajnego. Tobie ufam, więc howk! dziękuję!

    • Reply radoSHE 2 grudnia 2016 at 13:20

      Ania, nie chodziło mi nawet o wstyd za jednostkowy program, ale o wstyd za czas które kiedyś traciłam na oglądanie ICH WSZYSTKICH 😉 W umiarze wszystko dozwolone 😉 Dobrej lektury! 🙂

  • Reply Pola-Odpoczywalnia 2 grudnia 2016 at 08:52

    Tak a propos Bombaju, czytałaś Shantaram? Baaaaardzo polecam:)
    A z dobrych seriali jeszcze Grandchester i oczywiście Stranger things
    Idę na tego bloga i filmach 🙂

    Pozdrowienia!

    • Reply radoSHE 2 grudnia 2016 at 13:23

      Nie czytałam Shantaram, ale tyle już o nim słyszałam, że w końcu muszę nadrobić! 🙂 Stranger things obejrzane już latem, ale dzięki za drugą polecajkę!

  • Reply Kuba 2 grudnia 2016 at 17:27

    Westworld wymiata! Chociaż muszę się lekko z nim bunkrować, bo żonie nie przypadła brutalność. Ale realizacja jest świetna.

  • Odpowiedz