Dziecko

3 jak 3 lata!

13 grudnia 2016
1

Mati, Matiku, Matylduniu!

Jak to się stało, że znów jest 13 grudnia i znów piszę do Ciebie i znów patrzymy na siebie z niedowierzaniem! No jak? Mam taką małą tradycję, że każdego dnia o tej samej porze skrobię dla Ciebie kilka zdań o minionym czasie. Może dla Ciebie, na razie głównie dla nas. Czasem siadamy z tatą, czytamy, śmiejemy się i pytamy pamiętasz? Wielu rzeczy jednak nie pamiętamy, co smuci mnie przeogromnie, bo chciałabym zachować w pamięci każdą nanosekundę Twojego życia. Z tym ostatnim rokiem będzie jeszcze trudniej. Nie wiem kiedy nam tak umknął, kiedy przeleciał, przez palce się roztrwonił. Po raz pierwszy mam poczucie, że czas płynie totalnie i nieubłagalnie. Otwierasz oczy w poniedziałek, mrugasz dwa razy powiekami, piątek.  Czy wycisnęliśmy z tego czasu dla Ciebie wszystko? Chciałabym wierzyć, że tak.

Opowiem Ci w skrócie o tym ostatnim roku. Jeszcze w styczniu nic zapowiadało zmian. To znaczy zapowiadało, ale nic o tym nie wiedziałaś. I wtem koniec zimy/początek wiosny! Zmiany, ogromne zmiany! Długie dni tylko z mamą, leniwe poranki, niekończące się spacery – wszystko co znałaś, co lubiłaś – staje się tylko wspomnieniem. Propozycje, decyzje, dylematy, nowa praca…przedszkole. Wiedziałam, że sobie poradzisz, że społecznie i emocjonalnie jesteś gotowa na ten krok. I nie pomyliłam się. Łzawe rozstania nigdy nie były w Twoim stylu 😉 O ile Ty w nową rzeczywistość weszłaś łatwo, jak w nóż w masło, o tyle je musiałam swoje przepracować 😉 Od ZWĄTPIENIA, przez BUNT, po RACJONALIZACJE. Nie było łatwo, było dużo pytań o cel i zasadność podjętych decyzji. Nie musisz jednak tego pamiętać, to był proces,który przechodzą wszyscy. Z perspektywy czasu, zaręczam Ci: to były dobre decyzje.

5

Jak Ty się sama zmieniłaś? Nie będę pisać o Twoim rozwoju bo skok jest gigantyczny, choć już przed rokiem lubiłaś nas zdumiewać! (skromność rodzicielska, wiem! proszę mi wybaczyć! ;)) Napiszę Ci jednak o jednej rzeczy, która mimo wszystko nas zaskoczyła. O cesze Twojej, która się w tym roku uwypukliła. Która Cię określa, definiuje i której uświadomienie pomogło nam lepiej zrozumieć Ciebie. Gdybym cechę tę miała opisać jedna fotografia, byłoby to zdjęcie, na które ostatnio trafiłam w internecie. Kilka kilkuletnich baletnic stoi przy drążku do ćwiczeń, wykonując jakąś figurę. Ostatnie dziewczynka w rządku nie tańczy tylko zwisa z drążka głową w dół z zadziornym uśmiechem. To cała Ty! Zresztą po co szukać daleko, mamy swój własny odpowiednik tej fotografii (o tutaj) 😉 Powiem Ci w sekrecie, że trochę się martwiłam (a czasami irytowałam!), gdy widziałam, że bojkotujesz wszystkie baliki i inne grupowe aktywności. Gdy zamiast tańczyć w kółeczku, realizowałaś swój własny plan zabawowy, w nosie mając zbiorowe rozrywki. Gdy pani przedszkolu mówiła, że jesteś urocza i ujmująca, ale w chadzaniu własnymi ścieżkami nie masz sobie równych. Jesteś totalną indywidualistką, pewną swoich racji i decyzji! To zdumiewające, że w tak małym człowieczku, pewne cechy mogą być tak mocno wykrystalizowane! Na ucho Ci powiem, że Ci bardzo zazdroszczę! Nigdy taka nie byłam. Zawsze chciałam. Mam nadzieję, że nic nigdy nie ugasi Twojego uporu. Podążaj za swoim głosem.

Matylduniu, mieliśmy w tym roku przemierzyć Polskę wzdłuż i wszerz. Nie wyszło, nasza wina. Weekendami woleliśmy się regenerować we własnych ścianach niż pakować, planować i podbijać nowe lądy. Nie martw się jednak, zadbaliśmy o Twoje wspomnienia 😉 Zaliczyliśmy razem kilka krótkich wypadów za miasto, ekstremalnych zabaw w błocie, a nawet parę festiwalów miejskich i muzycznych, podczas których tańczyłaś całą sobą, każdym lokiem na głowie i każdym centymetrem swojego małego ciałka. Spójrz na ten filmik. Uwielbiam go! To znowu cała Ty! Dzika, wolna, nieskrępowana. Trochę na spontanie zrealizowaliśmy również naszą małą podróż marzeń. Toskania latem, pamiętasz? Może nie wszystko, ale smak włoskich lodów na pewno zostanie z Tobą na całe życie 🙂 Obiecuję Ci miśku, że w przyszłym roku zabiorę Cię w Bieszczady! Tym razem na pewno.

46

To był również ważny rok dla nas jako rodziców. Wcześniej mogliśmy tylko domniemywać i mieć nadzieję, dziś jesteśmy całkowicie pewni, że wybraliśmy najlepszą drogę naszej rodzicielskiej relacji z Tobą. Nie jest to takie oczywiste, za naszych czasów dzieciaki wychowywało się całkiem inaczej. My sami byliśmy wychowywani inaczej. Rodzicielstwo to nie jest sam lukier, dobrze o tym wiemy. Bywają gorsze dni, emocje sięgające zenitu, zmęczenie nie dające funkcjonować, skrajne frustracje i nieprzewidziane zwroty akcji, których w ostatnich miesiącach mamy zdecydowanie za wiele. Ale bycie Twoim rodzicem to obecnie nasza najważniejsza rola, nie ma nic bardziej istotnego. To daje siłę i ….kolosalne pokłady cierpliwości. Proszę, doceń to córeczko, bo jeśli o cierpliwość chodzi, to nie jest to akurat nasza najmocniejsza strona 😉  Mozolne budowanie więzi, dzień po dniu, minuta po minucie, daje wielkie efekty. Oddajesz nam wszystko z ogromną nawiązką <3

Czego mogę Ci życzyć na kolejny rok i na kolejne lata życia? Tego samego, co wcześniej i tego, czego zawsze będę Ci życzyła. Zdrowia. Bo gdy jest zdrowie, jest wszystko i wszystko można osiągnąć, każdy plan zrealizować, każde marzenie spełnić. Rośnij zdrowo, Córeczko!

I zobacz jak pięknie się zmieniasz 🙂

kolaz%cc%87_3lata

—–

Widzicie ten fajny kolaż poniżej. Zrobicie podobny w aplikacji Ciao Chicco, gdzie dostępnych jest aż 6 szablonów tematycznych. Autorem nowych szablonów jest genialny ilustrator Tomasz Kaczkowski, którego grafiki są Wam z pewnością dobrze znane.  Jak przygotować własny kolaż? Należy wejść na stronę www.ciaochicco.pl, wybrać interesujący nas temat (tu oczywiście Urodziny ;)), konkretny szablon, dodać zdjęcia i tekst, zapisać…..i już gotowe! Możemy wydrukować lub podzielić się zdjęciami z najbliższymi via Facebook lub pocztę email. Zapraszam 🙂

chicco-ilustracja1

Podobne wpisy

3 Komentarzy

  • Reply Aleksandra Ćmachowska (Mamatywna) 13 grudnia 2016 at 10:37

    Świetny pomysł z pisaniem dla maleństwa, co rok, w jego urodziny. To takie prezent obustronny, mała będzie mogła poczytać o sobie kilka słów, a Wy będziecie mieć pięknie spisane wspomnienia, o których sama piszesz, że uciekają. Mam to samo wrażenie, mały własnie skończył 4 miesiące, rozwija się dynamicznie, czasem chciałabym go zachować jak w bursztynie, ale czas biegnie, wiem że się nie obejrzę, a miną nasze 3 latka :). Pozdrawiam ciepło!

  • Reply Pola - Odpoczywalnia 14 grudnia 2016 at 09:18

    Wszystkiego najlepszego! Niech rośnie zdrowa i szczęśliwa:)

  • Reply Zuzi 16 grudnia 2016 at 14:25

    O Bosz, ale się spłakałam!

    <3 <3 <3

    MATIK prze! xxxx

  • Odpowiedz