Browsing Category

Codziennik

Codziennik

Jak stracić 5 kilogramów w tydzień!

2 marca 2016

Przeglądam się w lustrze i oczom nie wierzę. Spodnie rurki obciskające zakupione ostatnio – wiszą. Sukienka powiewa smętnie jak łachy na strachu na wróble. A pierścionek zaręczynowy – od lat stabilnie tkwiący na swoim miejscu – spłynął ostatnio wraz z nurtem prysznicowej wody. Cóż tu się zadziało moi drodzy Państwo?! Jak ja tego dokonałam? Bo przecież nie żadną dietą cud, rzecz jasna! Czytaj dalej

Codziennik

Dwa obrazy mijającego tygodnia, które na długo zapamiętam!

19 lutego 2016
PicMonkey Collage

Kończy się tydzień obfitujący w moc medialnych doniesień. Od kolejek po tenisówki Westa, przez teczki Kiszczaka, po ujęcie żoliborskiego Hanibala. Komentarz gonił komentarz, mem mema, a domysł prześcigał się z domysłem. Jednym słowem – działo się sporo. W okolicy środy, pękała mi już głowa. Aby skutecznie odciąć się od informacyjnego szumu wystarczyło zrobić dwie rzeczy. Wyłączyć wszystkie w teleodbiorniki w domu i wziąć chwilowy rozwód z Facebookiem. Zrobiłam to … i zrobiło się nagle tak cicho, tak błogo. Nic nie zakłócało mojego spokoju, nic myśli nie mąciło, nic nie zmuszało do refleksyjnych roztrząsań. Nic oprócz tych dwóch obrazów… Czytaj dalej

Codziennik

32 fakty, których na pewno o mnie nie wiecie!

13 lutego 2016
4

Z okazji osobistych urodzin postanowiłam odkryć kilka mrocznych i głęboko skrywanych prawd o mnie samej. Cóż, skoro tak długo już tu ze mną jesteście, należy się Wam kilka dodatkowych informacji 😉 Oczywiście wszelkie podobieństwo liczby faktów, do ukończonej liczby lat, jest nieprawdziwe i zupełnie przypadkowe! Zapraszam. Czytaj dalej

Codziennik

Jak nie dać się grypie AH1N1 (i każdej innej)!

11 lutego 2016
grypa

Miniony weekend spędziłam pod kołdrą, w otoczeniu chusteczek, tabletek, gorących rozgrzewaczy i kropli do nosa. Podczas gdy media zalewały nas informacjami o kolejnych politycznych zawirowaniach, do mnie przebijał się tylko jeden komunikat. Grypa AH1N1, zwana również „świńską”, na dobrze rozszalała się już Polsce! Być może fakt ten nie ruszyłby mnie bardzo, gdyby nie moja hipochondryczna natura. Natychmiast każdy objaw zaczął potwierdzać najgorsze przypuszczenia! A żeby dostatecznie sobie to udowodnić, przeczytałam cały internet i wszystkie w tym temacie źródła. A co przeczytałam, tym się dzielę, bo wiedza ta warta propagowania. Czytaj dalej

Codziennik

Wolność Tomku w swoim domku, czyli słów kilka o życiu w bloku

30 stycznia 2016
1f

Kilka miesięcy temu moją przyjaciółkę spotkała przykra przygoda. Otóż każdego wczesnego poranka zaczął wyrywać ją ze snu dźwięk domofonu. Dzień w dzień! Równo 4:45 (sł. za piętnaście piąta!). Przyjaciółka mieszka sama, więc pierwszych kilka poranków szok i przerażenie. Które szybko jednak zastąpił irytacja, później złość, a następnie konkretne wku….nie, co oczywiście w najwyższym stopniu jest zrozumiałe. Mimo czatowania przy domofonie na minutę przed tradycyjnym już dzwonkiem, nie udawało nawiązać się komunikacji. Jegomość po drugiej stronie urządzenia milczał jak zaklęty. W końcu misterną i błyskotliwą intrygą, (która gagiem mogłaby być w niejednej klasycznej komedii), dopięła celu. Dowiedziała się kim jest ten Pan Dzwoniący. I co nim właściwie kieruje. Czytaj dalej

Codziennik

A Ty? Ile szczęścia znalazłeś dzisiaj?

10 stycznia 2016

Pamiętam to przejmujące pragnienie dziecka, które obezwładniało mnie jeszcze trzy lata temu. Tak jakby ktoś niespodziewanie włączył kurek „instynkt” i zwiększał jego moc każdego kolejnego dnia. Pamiętam, gdy w ciszy i ciemności nocy wyobrażałam sobie siebie w ciąży, później pierwsze spojrzenie, pierwszy uśmiech, uścisk i tak dalej. A jedno wyobrażenie było szczególnie mocne i najczęściej w mojej głowie odtwarzane. Było synonimem szczęścia, spełnienia i harmonii. Zupełnie o nim zapomniałam. Zupełnie. A przecież materializuje się każdego dnia w moim domu. Czytaj dalej

Codziennik

radoSHE…mamy dwa lata!

30 grudnia 2015

Koniec roku. Czas podsumowań, rozliczeń, audytów. Niepotrzebne skreślić. Koniec roku to również czas moich osobistych rewizji. Również tych blogowych. Równe dwa lata temu upubliczniłam swój pierwszy post. A równy  rok temu w hurraoptymistycznym wpisie pisałam jak do twarzy mi z moim blogiem i z blogosferą w ogóle. Gdy teraz czytam ten tekst czuję, jakby pisała go zupełnie obca osoba, jakbym stała oddalona od tamtej dziewczyny o lata świetlne. Zmieniło się naprawdę dużo. Czytaj dalej

Codziennik

Najpiękniejszych!

24 grudnia 2015

Kochani! Na nadchodzące Święta, na zbliżający się Nowy Rok!
Bądźmy z ludźmi, z którymi chcemy być.
Bądźmy kim chcemy, a nie tym, kim chcieliby nas widzieć.
Szanujmy siebie. I innych.
Doceniajmy to co mamy, co nas otacza.
Otwórzmy oczy i serca na niedolę innych.
Znajdźmy to, czego poszukujemy.
Żyjmy wartościowo.

Dziękuję, że jesteście!
A.

Codziennik

Baby są jakieś inne. A matki to już w ogóle

28 października 2015

Nic mi dziś tak do nastroju nie pasuje jak parafraza tytułu znanego polskiego filmu. No bo co ja sobie myślałam, gdy półtora miesiąca temu rezerwowałam bilety do Rzymu. Jakiś hurraoptymistyczny diabeł mnie opętał. Oferta taka atrakcyjna, terminy takie kompatybilne i w ogóle co mi stoi na przeszkodzie w realizacji wielkiego marzenia!? No nic nie stoi. Tak myślałam…Nic, oprócz jednego małego szczegółu.

Czytaj dalej

Codziennik

Byłam fanką Kelly Family. Nie mów nikomu!

20 października 2015
bbbbbbbbbbbbbb

Słucham dobrej muzy. Z pełną świadomością i czystym sumieniem mogę to powiedzieć. Mojej ulubionej playlisty nie powstydziłby się dziś żaden znany koneser sceny muzycznej. Nie zawsze jednak tak było. Kształtowanie moich muzycznych preferencji była to droga długa, trudna i ciernista. Droga naznaczona licznymi – nie bójmy się użyć tego słowa – OBCIACHAMI.  Zaprawdę powiadam Wam. Błądziłam. Och, jak ja błądziłam. Czytaj dalej