Browsing Category

O tym co ważne

Krótka historia o miłości

22 grudnia 2016

Pomiędzy wilanowskimi posiadłościami stoi niski i zupełnie niepozorny domek. Bardziej przypomina pomieszczenie gospodarcze, niż wnętrze, w którym toczy się życie. Podwórko przed budynkiem również nieco specyficzne. Nie ma kutych bram ogrodzenia, reprezentacyjnych podjazdów, równo przyciętych krzewów i tui. Tutaj o stare jabłonie opierają są sztalugi, w ściany pokryte sindingiem ktoś wbił zużyte palety malarskie. Na parapecie okna stoi kilka obrazów na płótnie. Tuż obok siebie: wizerunek Trójcy Świętej, nagiej kobiety i mężczyzny w garniturze.

Czytaj dalej

Nigdy nie jest za późno, ale czasami jednak jest

24 października 2016

Motywacyjne hasła zalewające nasze tablice. 

Plakaty wzywające do działania porozwieszane, gdzie tylko wzrok sięga. Coachingowe wynurzenia, że chcieć to móc, a wszystko jest w naszych głowach. Historie ludzi, którzy nie mieli nic, ale ruszyli się z kanapy i teraz mają wszystko. A jeśli się nie mają to przez lenistwo lub własne blokady. Bo przecież sky is the limit, a szczęście do osiągnięcie jest w dziesięciu prostych krokach. Ale wiesz co? To ściema. Czytaj dalej

Bez kategorii

Czarny poniedziałek

2 października 2016

Jutro strajkuję. Nie idę do pracy, nie włączam komputera, wychodzę na ulicę, wyrażam swój sprzeciw, krzyczę. Wiesz dlaczego? Bo jestem wkurzona i  zasmucona. Wiesz…tu nie chodzi tylko o procedowaną ustawę zaostrzenia prawa aborcyjnego i dramatycznych konsekwencji, które może przynieść. Będę szczera, nie jestem wielką entuzjastką liberalizacji aktualnego stanu prawnego. Idealistycznie chciałabym, aby w Polsce rodziło się jak najwięcej dzieci, aby  aborcja była marginalna. Ale przecież mam oczy, umiem łączyć fakty i wiem, że aby tak się stało należy zmienić wiele. Potrzebna  jest powszechna i merytoryczna edukacja seksualna dzieci, dostęp do taniej antykoncepcji, realne wsparcie dla rodziców wychowujących dzieci chore i niepełnosprawne, wsparcie dla samotnych matek, łatwo dostępne żłobki i przedszkola…itd. itp. Długa droga, prawda? Procedowana ustawa niczego nie rozwiązuje. To czyste barbarzyństwo. Czytaj dalej

Mam na imię Agnieszka i jestem introwertykiem

12 września 2016

Gdybym miała zapytać moich znajomych, co o mnie myślą, być może usłyszałabym, że spoko ze mnie człowiek, z którym można napić się kawy, pójść na imprezę, pogadać o sprawach ważnych, mniej ważnych, poradzić czy poprosić o wsparcie. Człowiek, któremu wystarczy jedno słowo, a zorganizuje imprezę, wyjazd, event, zbiórkę, cokolwiek. Człowiek spontaniczny, otwarty na świat i ludzi. I choć nie są to cechy ani szczególnie wyjątkowe, ani wyróżniające, są moim małym wielkim osobistym sukcesem. Nie zawsze bowiem bywa tak łatwo. Czytaj dalej

Nie wiesz lepiej!

13 sierpnia 2016

Lubię Polaków i nasze typowe cechy narodowe. Lubię naszą gościnność i serdeczność, która nie jest żadnym mitem, a faktem najprawdziwszym. Lubię to, że jesteśmy narodem wyjątkowo rodzinnym i chociaż tendencje ulegają zmianom, wciąż na pierwszym miejscu stawiamy bliskich. Lubię to, że jesteśmy pracowici. Nasi dziadkowie tacy byli, później rodzice, teraz my dokładamy wszelkich starań, aby szybko się usamodzielnić i pójść na swoje. Lubię naszą ambicję i że jak już coś robimy to z rozmachem i spektakularnie. I to, że cechuje nas przywiązanie do wartości. O ile przywiązanie to nie przybiera form skrajnych, to jest naprawdę spoko. Tacy jesteśmy. Najczęściej fajni.
Czytaj dalej

Annuszka rozlała olej

16 lipca 2016

Mam w szkicach 3 rozpoczęte teksty, w których dziergam każdego wieczoru po zdań kilka. O tym, że lato i książki czekają. O planach, marzeniach, o piasku co oblepia mokre od słonej wody łydki. Zaczęłam kilka tygodni temu i wiem, że żadnego z nich nie skończę. Bo każdy zawiera motyw sprawczości. Jestem kowalem własnego losu. Co wykuję to moje. Ale już w to nie wierzę.
Czytaj dalej

To nie jest kraj dla starych ludzi

7 lipca 2016

Dorastałam w wielopokoleniowej rodzinie, w której berło najstarszego członka dzierżyła moja ukochana prababcia. Umarła w wieku 96 lat, a ja miałam wtedy lat szesnaście. Babcia była bardzo istotną częścią mojego dzieciństwa, chociaż w tej historii nie ma wspólnego pieczenia ciasteczek, małych słodkich sekretów, czy rodzinnego oglądania Familiady.
Czytaj dalej

Ona ma siłę

26 maja 2016

Ma gładką twarz i oczy młode jak u nastoletniej dziewczyny. Oczy zupełnie nie wyrażające swojego wieku, choć nie jest to wiek zaawansowany. W tych oczach widzę trochę zdziwienia, trochę ciekawości … i dumę, którą można byłoby obdarzyć tłumy ludzi. Orientacyjną liczbę lat zgaduję po wysuwających się spod chusty pasemkach siwych włosów. Wygląda młodo i świeżo, na upartego mogłaby być moją starszą siostrą.
Jej dusza przeżyła kilka żyć.
I nie jest to frazes.

Czytaj dalej

Magia dzieje się wszędzie!

9 maja 2016

Całkiem niedawno spędziliśmy kilka dni na wsi. Na takiej wsi, gdzie auto drogą przejedzie raz na godzinę, a chodząc po rzekomo najbardziej turystycznych leśnych ścieżkach, zdarza się przez cały dzień nikogo nie spotkać. I masz wrażenie, że za tym lasem to już nic więcej nie ma, tylko ściana wysoka i koniec świata…a tu właśnie co rusz dzieje się magia! Czytaj dalej