Czeka Cię rozwód? – adwokat pomoże w trudnej sytuacji

Wielu ludziom udaje się znaleźć drugą połówkę, z którą szczęśliwi żyją aż do śmierci. Musimy jednak pamiętać, że nie jesteśmy łabędziami – nie mamy wkodowanego genetycznie jednego związku na całe życie. Pary po jakimś czasie przestają się dogadywać, rozumieć, kochać. Jeśli taki moment przychodzi po ślubie, małżeństwo czeka nieprzyjemna konieczność rozwodu. I wtedy prawnik wyspecjalizowany w tego typu sprawach może się okazać wybawieniem.

Czy rozwód można przeprowadzić bez prawnika?

Z punkty widzenia prawa, jak najbardziej. Strony mogą stanąć przed sądem bez wsparcia specjalistów. Adwokat Szczecin będzie jednak miał na sali o wiele większe pole manewru.

Po pierwsze pomoże przeprowadzić stronę przez zawiłości procedury formalnej. Po drugie udzieli porad w kluczowych momentach.

Nie ukrywajmy, prawo bywa zawiłe, a jednocześnie jego nieznajomość, nie zwalnia od odpowiedzialności. Adwokat rozwodowy obecny na sali sądowej doradzi, co zrobić i jak postępować.

Adwokat Szczecin – dlaczego warto skorzystać z usług adwokata?

Rozwód nie jest przyjemną sytuacją. Nigdy i dla nikogo. W większości wypadków strony chcą, aby sprawa zakończyła się jak najszybciej. A bez wsparcia specjalisty, postępowanie może ciągnąć się nawet latami. Profesjonalny prawnik rozwodowy pomoże przyspieszyć procedury.

Pamiętajmy też, że rozwód może nieść konsekwencje na całe życie. To właśnie podczas tej rozprawy podejmowana będzie decyzja w sprawie alimentów. Adwokat może pomóc w tym, aby zostały one przyznane sprawiedliwie i adekwatnie do zarobków obydwóch stron.

Wreszcie, warto zadbać o pewną równowagę na sali sądowej. Jeśli przypuszczamy, że druga strona wybiera się na rozprawę z prawnikiem, również powinniśmy wynająć specjalistę. Człowiek nieobeznany z prawem stając naprzeciwko adwokata albo co gorsza całej kancelarii, może ponieść straszne konsekwencje.

Krótko mówiąc, prawnika rozwodowego warto wynająć, aby zapewnić sobie spokój psychiczny i zadbać o doprowadzenie sprawy do szczęśliwego (i jak najszybszego) końca.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.